1/35 Chinese Medium Tank Type 59

Early Production

MiniArt – 37026

                        Jednym z ostatnich modeli  firmy Miniart w 2018 roku była miniatura chińskiego czołgu Type 59 Early Production. Pojazd ten należał do rodziny czołgów T-54/55. Samą historię tych ostatnich pięknie opisał w swojej recenzji modelu T-55 A Rafał. Kamil w swojej recenzji modelu T-54 także poruszał interesujący nas temat wielkiej  rodziny  czołgów T-54/55.  Skupię się zatem tylko na moim tytułowym Type 59.  W 1957 roku gdy wielcy komunistyczni bracia żyli jeszcze ze sobą w zgodzie, Chiny zakupiły od ZSRR kilka egzemplarzy T-54 A wraz z prawem do jego produkcji licencyjnej. Początkowo czołgi wytwarzano w fabryce nr 617 w Baotou, a po kilku latach produkcję zdublowano w zakładach  w Szanghaju.  Type 59 był  pierwszym chińskim seryjnie montowanym czołgiem oraz podstawowym czołgiem ChRL do roku 1987. Pierwsze wersje były praktycznie kopią radzieckiego T-54 A. Podobnie jak T-54 A nie posiadały stabilizacji armaty i urządzeń noktowizyjnych.  Późniejsze wersje wielokrotnie modernizowano dodając wspomnianą noktowizję i stabilizację, a także dalmierz laserowy, wymieniając uzbrojenie na armatę 105 mm (klon brytyjskiej armaty L7A3), boczne ekrany i inne dodatki .  Dzięki temu stał się hitem eksportowym Chin. Używany przez armie Albanii, Bangladeszu Iraku, Iranu, Kongo KRLD, Kambodzy, Pakistanu , Wietnamu, Zimbabwe, Tanzanii i Sudanu. Został zastosowany bojowo w wojnie Iracko-Irańskiej,  w walkach w Wietnamie i Kambodży oraz podczas Pustynnej Burzy. Nie da się ukryć, że był już wtedy czołgiem przestarzałym i praktycznie poza wojnami na Półwyspie Indochińskim się nie sprawdził. Szacuje się, że wyprodukowano go w około 9500 egzemplarzy.  Jego dalszym rozwinięciem był czołg Type 69. To tyle kronikarskiego obowiązku.

Sam model przedstawia wersję wczesną czołgu Type 59 czyli jak wspomniałem powyżej praktycznie kopię radzieckiego T-54 A. Miniart swoim zwyczajem do wydanego w 2017 roku modelu T-54 A o numerze 37009 dorzucił nowe ramki i stworzył nowy model.  Brak napisu Interior Kit  informuje, że mamy do czynienia z wersją uproszczoną – bez wnętrza pojazdu.  Ta zręczna polityka ukraińskiej firmy w poszerzaniu swej oferty otwiera  nam nowe modelarskie możliwości. Samo pudełko nie odbiega znacząco od innych tego producenta. Wieczko jest okraszone malunkiem naszego tytułowego Type 59 w kolorowym kamuflażu z chińską czerwoną gwiazdą, na tle wczesnowiosennego chińskiego krajobrazu.

Pudełko jest wypełnione po brzegi  wypraskami  zabezpieczonych  celofanową folią.

Po wyjęciu plastiku w pustym pudełku pozostaje tylko instrukcja montażu.

Po zdjęciu folii zabezpieczającej  otrzymujemy stos ramek z częściami kadłuba i wieży, elementy fototrawione zabezpieczone sztywną kopertą, kalkomanie i elementy przeźroczyste w celofanie, oraz podobnie zapakowane elementy zawieszenia wraz z kołami i gąsienicami.

W rozbiciu na czynniki pierwsze wygląda to tak:

Ba

C + Ca

De

Ga

Hf x 10

Hd x 4

Ho x 4

Hj

Hm x 10

R

J

Ka

Kb x 2

Ke x 2Kd x 2

Ma

Qa

Pb

S

T x 2

Ta x 2

Tc x 3

Te

Elementy przeźroczyste

Je x 2

Ub

oraz elementy fototrawione

Jakość detali jest bardzo dobrej jakości do czego MiniArt już nas zdążył przyzwyczaić.

Do zestawu jest dołączony arkusz kalkomanii pozwalający zbudować model w dość egzotycznych malowaniach; 4 chińskich, albańskim, wietnamskim oraz bez kalkomaniowym irańskim z czasu wojny Iracko-Irańskiej. W sumie moim zdaniem całkiem ciekawe propozycje bo mamy do wyboru “zielone” i “kolorowe” kamuflaże.  Ciekawostką jest malowanie chińskie przedstawiające pojazd walczący podczas wojny Chińsko Wietnamskiej z 1979 roku gdzie ścierały się ze sobą tak wietnamskie jak i chińskie Type 59. Instrukcja jest typowa dla MiniArtu z malowaniami umieszczonymi na kredowym papierze.

Ogólnie pierwsza ocena jak najbardziej pozytywna. Duża liczba części zapewne zniechęci mniej doświadczonych kolegów modelarzy. Jednak ci,  dla których jakość modelu jest najważniejsza,  to dla nich ten model jest godny polecenia. W najbliższym czasie zamierzam zmierzyć się z budową i malowaniem tego modelu. Relacją z prac przedstawię na KFS-miniatures.

 

Tomasz Yantom Janiszewski