Devil Satan

Kingdom Death- KDHP-003

Dekadę temu pewien facet w stanach wymyślił planszową grę strategiczną. Jednym z jej filarów miały być nietuzinkowe figurki. Pomysł miał rozmach, wiec autor zaczął od samych figurek. Na projekty rozpruł kieszeń z kapustą, a potem na kikstarterze zebrał kasę na odlewy żywiczne. Figurki wzbudziły zainteresowanie, więc kiedy w końcu ponownie na platformie crowdfundingowej postanowił zebrać pieniądze na finalną grę, to zebrał cirka 60 razy więcej niż potrzebował. Całość musiała się spodobać, nie tylko za sprawą figurek, bo kiedy cztery lata później, w 2016 roku odpalił kolejną kampanie zbierania pieniędzy na nowa edycję gry, to pierwszy milion pękł po dziewiętnastu minutach zbiórki, a cała zakończyła się rekordowym wówczas wynikiem ponad 12 milionów dolarów. Mamy zatem grę Kingdom Death: Monster, a do niej, od czasu do czasu można dokupić kolejne dodatki i postacie. To cieszy szczególnie tych, którzy na całe przedsięwzięcie zwrócili uwagę nie za sprawą oferowanej rozgrywki, a figurek, które jej służą. Bo mamy tu do czynienia nie tylko z – nazwijmy to – nietuzinkowym wzornictwem, ale też wysokiej klasy modelami. Co ciekawe, modelami wtryskowymi (choć wciąż zdarzają się i żywiczne, ale te edycje mają charakter kolekcjonerski najczęściej). Jedyny problem polega na tym, że nie są one dostępne w ciągłej sprzedaży, a najczęściej tylko podczas różnych iwentów typu helołin czy wyprzedaż na czarny piątek. Omawiany poniżej zestaw zaprezentowany został właśnie w okolicach pierwszego listopada – stąd też nie dający się nie zauważyć motyw dyni w figurkach

Devil Satan - Kingdom Death

 

Dość tego przydługiego wstępu (ale należał się dla mniej obeznanych w świecie figurkowym czytelników). Nim przejdę do samego modelu jeszcze jedna kwestia – jakiś czas temu narzekałem na pewną nonszalancję w pakowaniu modeli, w moim odczuciu stanowiącą również nonszalancję w stosunku do klienta. Tu miałem dokładnie odwrotne wrażenia. Zadbano o to, choćby wypełniając pudełko transportowe bibułą z firmowym nadrukiem, która zabezpiecza właściwe opakowanie modelu.

Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death

Samo opakowanie figurki też schludne i estetyczne, z nadrukowanym konceptartem na froncie, a niezbędnymi informacjami umieszczonymi subtelnie na rewersie

Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death

Wewnątrz chudziutkiego pudełka kryje się jedna wypraska z modelami, zabezpieczona torebką strunową, karta wyposażenia przydatna w grze, oraz miły dodatek – wydrukowany na kartoniku obrazek z etykiety

Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death

Jak wspomniałem, obydwie figurki (bo mamy tu dwie – jedną 35mm, czyli faktycznie pionek do gry, i drugą – 54mm – kolekcjonerską) mieszczą się w jednej szarej wyprasce. Elementy obydwu postaci są nieco przemieszane, aczkolwiek poszczególne detale mają przyporządkowane numery

awers:

Devil Satan - Kingdom Death

..i rewers wypraski z zestawuDevil Satan - Kingdom Death

..problem w tym, że owe numerki psu na budę, bo żadnego schematu montażu w zestawie nie ma. I jest to zdaje się standardem w tych edycjach specjalnych figurek z Kingdom Death (bo nie wiem jak w podstawowej grze, czy większych, zbiorczych dodatkach). Nie ma też żadnych zdjęć poskładanych modeli (które mogłyby być pomocne jako substytut instrukcji). Nawet na witrynie wydawcy, bo strona przedmiotu zniknęła po zakończeniu sprzedaży. Swoją drogą, gdy zapytałem producenta o jakąś pomoc w tej materii to odesłał mnie na jeden z nieoficjalnych fanpejdży, żebym tam sobie szukał – paradne.

Do figurek mamy też dwie podstawki – okrągłe (50 i 30mm), typowe dla tej gry, składające się z dwóch części. Na spodzie autor przedsięwzięcia daje znak swojego, skądinąd zasłużonego, narcyzmu :>

Devil Satan - Kingdom Death

Obrazek na samej górze pokazuje poskładane ludziki. I na pierwszy rzut oka niemal trudno uwierzyć, że to plastik, a nie żywica. Z drugiej jednak strony, po styczności z modelami z Wyrd Games , czy wreszcie z nowymi produkcjami Games Workshop mam świadomość, że odpowiedni projekt, sprytny podział technologiczny i technologia na wysokim poziomie pozwalają na odlanie w dwudzielnej formie naprawdę skomplikowanych i szczegółowych postaci bez strat dla jakości detali czy niepotrzebnych uproszczeń.  Nie inaczej jest tutaj – szczegóły są ostre i wyraźne, formy poszczególnych elementów często bardzo skomplikowane. Brak nadlewek, jamek skurczowych, wypychaczy w niefajnych miejscach. To wszystko jednak kosztem dość mocnego poszatkowania figurek

Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death Devil Satan - Kingdom Death

W tej chwili trudno jest mi powiedzieć coś więcej na temat składalności tak rozczłonkowanego (nomen omen) modelu, ale z drugiej strony zarówno zdjęcia gotowych modeli na stronie producenta, jak i te pokazywane przez ich posiadaczy pozwalają domniemywać, że i na tym gruncie jest zupełnie dobrze.

KFS