1/72 PZL 23B Karaś (Early)

Polish Light Bomber

IBG Models – 72506

Nie trzeba było długo czekać na kolejną wersję Karasia z IBG. I tym samym wreszcie wchodzimy w szerzej używane wersje tego samolotu. Bo przypomnę, że najpierw był Karaś w wersji A, czyli wyprodukowany w 40 sztukach, a później pojedyńczy w oryginale prototyp PZL.42. No więc wreszcie mamy PZL 23B, czyli wreszcie będzie można zrobić rumuna! Choć akurat w pudełku z modelem dostajemy aż jedno malowanie, polskie rzecz jasna.

Kalkomania dołączona do zestawu nie jest zatem ogromna

Jest za to całkiem nieźle wydrukowana. No może za wyjątkiem tablicy przyrządów, która jest, nie bójmy się tego słowa, słaba. Na szczęście można ją wymienić na rewelacyjny produkt Yahu.

A sam model? Siłą rzeczy w dużej mierze jest już znany; zmiany robiące z niego nowa wersję są kosmetyczne. Jedna z nich jest jednak widoczna na pierwszy rzut oka. IBG zrezygnowało bowiem z plastiku w kolorze budyniu waniliowego i teraz karaś jest wtryśniety szarym polistyrenem. Co przyłożyło się na odbiór jakości wyprasek zupełnie poztywywnie

Mamy zatem pięć ramek. Jedną nową, jedną delikatnie zmodyfikowaną (tę z płatem)

Ramka z oszkleniem i blaszka wciąż są wspólne dla wszystkich dotychczas opublikowanych wersji. W praktyce oznacza to, że szybki nadal sa miejscami lekko matowe, a w blaszce nadal brakuje pasów foteli

No a owe zmiany w stosunku do poprzednich modeli to nowe stateczniki, nowe podwieszenia (choć znajdziemy też i poprzednio oferowane bomby) oraz zmodyfikowane skrzydła – bez slotu na centropłacie

Reszta na moje oko pozostaje bez zmian. Ze wszystkimi wadami i zaletami. No może z tą różnicą, że odlane z szarego plastiku detale wyglądają jakby lepiej

W tym miejscu podpowiedziałbym jeszcze rozważenie doposażenia modelu w aftermarketowe koła i śmigło, ale Attack Squadron kilka dni temu obwieścił zarżnięcie produkcji żywic, więc nie podpowiem. Napomknę jednak o obecnym już na rynku zestawie blach Parta do tej miniatury. Takim na bogatości.

 

KFS