1/35 Rosomak – Budowa cz. 2

Zawieszenie

 

Zawieszenie to najbardziej skomplikowany fragment modelu. Niestety właśnie tutaj pojawiają się drobne problemy ze spasowaniem elementów. Łatwo sobie z nimi poradzić, szczególnie zawczasu o nich wiedząc. Niemniej jednak jest to niewątpliwie pięta zestawu. Jak by nie było, zacząć trzeba od zmontowania ramy. Najlepiej wyciąć od razu wszystkie potrzebne elementy.

Ważne by usunąć wewnątrz niewielkie ślady po wypychaczach. Ich umiejscowienie pozwala domniemywać, że są detalem konstrukcyjnym, ale nie są.

Niektóre wręgi są do siebie tak podobne, że aż jednakowe, wiec łatwo je ze sobą pomylić :>

 

Poszczególne wręgi przyklejamy do boków ramy. Lepiej zacząć jest od tych w kształcie litery ‘U’ ponieważ solidniej przylegają

 

Potem montujemy większe, perforowane wręgi

 

Kolejnym krokiem jest sklejenie ramy w całość. Dobrze jest zrobić to na twardej i RÓWNEJ powierzchni, tak by uniknąć zwichrowania całej ramy

 

..i w tym samym celu całość ścisnąć na czas schnięcia kleju.

W czasie, gdy rama schnie można zając się obróbką elementów układu napędowego. Zacząć trzeba od poskładania osłon dyferencjałów.

 

Co prawda każda osłona ma inny kształt i w gruncie rzeczy łatwo je zidentyfikować na rysunkach montażowych, dla pewności można je pooznaczać, pakując damy na to w osobne woreczki strunowe z odpowiednim podpisem.

Na tym etapie przygotować też trzeba półosie..

 

..i upewnić się, ze dobrze pasują do dyferencjałów. Nie przyklejać ich jednak!

Ten fragment układu napędowego dobrze jest zmontować za jednym podejściem. Korzystając z tego, że świeżo po sklejeniu spoiny będą delikatnie plastyczne, łatwo będzie dokonać ewentualnych korekt w ustawieniu elementów względem siebie. Najpierw wkładamy dyferencjały wewnątrz ramy..

..następnie montujemy w nich półosie. Tym razem zalewając połączenie cienkim klejem.

Gotowe podzespoły nie są niczym związane z ramą. Choć półosie uniemożliwiają im wypadnięcie.

Kolejnym krokiem jest montaż wałów pomiędzy osłonami. Aby mieć pewność, że wszystkie kąty są zachowane, dobrze jest posiłkować się kratką na macie. Lub choćby kartką papieru w kratkę

Po tym kroku układ napędowy stanowi całość, jednak wciąż niezależną od ramy

Na czas schnięcia dobrze jest z jednej strony docisnąć półosie do podłoża – to da nam pewność, że są zamontowane w jednym poziomie.

Do prawidłowego spozycjonowania wahaczy potrzebne nam będą amortyzatory. Tu istotna uwaga. Aby bezproblemowo dopasować dalsze elementy konstrukcyjne, główki dolnych wahaczy trzeba skrócić o mniej więcej 0.7mm, zachowując ich półkolisty kształt. Zaznaczyłem to czerwoną linią. Ja nie mogłem tego zrobić, bo nie wiedziałem o ile skrócić te elementy będzie trzeba – to okazuje się na dalszym etapie prac

Jeżeli ktoś planuje w gotowym modelu eksponować wnętrze powinien zaokrąglić końcówki amortyzatorów, co wewnątrz kadłuba będzie stanowiło imitację osłon ich mocowania. Przed wklejeniem rzeczone końcówki pomalować będzie trzeba na szaro

Tak przygotowane amortyzatory mocujemy na sucho w otworach w kadłubie..

..przy czym końcówkę jednego z amortyzatorów trzeba skrócić, gdyż nad otworem montażowym wewnątrz znajduje się ścianka jednej ze skrzyń

 

Na kadłub z amortyzatorami nakładamy ramę i upewniamy się, ze wszystko dobrze do siebie przylega. Następnie jeszcze bez kleju zakładamy wahacze

Gdy ustalimy właściwe położenie wahaczy, ich styk z ramą zalewamy rzadkim klejem

Nieco więcej uwagi wymagają mocowania kół. Żeby dobrze dopasowały się do półosi trzeba delikatnie poszerzyć otwór montażowy wiertłem 1.5mm. Można je przewiercić na wylot

Dla wygody montażu można też nieco pogłębić gniazdo kulowej końcówki półosi – grubym wiertłem lub kulistym frezem

 

Górne wahacze i gniazda kół ponownie najlepiej skleić za jednym podejściem, by wszystkie elementy można było wzajemnie wyrównać. Dlatego przygotować sobie trzeba cały komplet detali do montażu

 

Po próbach spasowania na sucho okazało się, ze dolne wahacze wymagają delikatnego skrócenia. Wspominałem o tym kilka etapów wcześniej. Jak duża ma być to modyfikacja mogłem oszacować dopiero teraz.

Montaż wahaczy najlepiej zacząć od przednich i tylnych..

Po sklejeniu, lecz nim spoiny się całkowicie utwardzą należy sprawdzić, czy gniazda kół są w jednej płaszczyźnie i w jednym poziomie

Aby mieć stuprocentową pewność, ze nic nie jest zwichrowane, na czas schnięcia można całość odpowiednio unieruchomić i pościskać. W tym celu pod ramę trzeba podłożyć przyciętą na właściwą szerokość płytkę polistyrenu 1mm..

..a następnie dociążyć od góry mocowania kół. Ważne, by przedmiot użyty do tego celu był prosty, oraz żeby opierał się zarówno o mocowania kół jak i o krawędź ramy. Ja pod ręką miałem akurat dwa opakowania modeliny.

 

Gdy rama wyschnie, płaszczyzny, do których mocowane będą koła dla pewności możemy wyrównać papierem ściernym przyklejonym do kawałka płyty meblowej

 

Przy zachowaniu należytej staranności, całość będzie doskonale pasowała do kadłuba. Uważać trzeba, by wypustki na osłonach dyferencjałów weszły prawidłowo w otwory montażowe w wannie kadłuba

Wracając do ramy, to trzeba uzbroić ją jeszcze w kilka detali. Najpierw przyklejamy ramiona stabilizatorów czterech tylnych kół

 

Nieco więcej atencji wymaga montaż mechanizmy skrętu kół. Znowu najlepiej jest przygotować sobie cały komplet elementów.

 

Zaczynamy od przyklejenia niewielkich dźwigni do ramy. Ich pozycję ustali nam drążek, który łączy je z gniazdem koła

 

Przy zachowaniu odpowiedniej staranności drążek poprzeczny powinien pasować idealnie. Jeżeli jednak nie pasuje, możemy lekko poprzesuwać wszystkie elementy korzystając z nieutwardzonych jeszcze spoin

 

Analogicznie sklejamy mechanizmy w dwóch przednich kompletach kół

 

Na koniec zamontować trzeba drążek łączący obydwa mechanizmy. Najpierw trzeba go wetknąć wewnątrz ramy i osadzić w gniazdach montażowych

Spozycjonowany element mocujemy rzadkim klejem

 

KFS