1/35 Holzgaspanzer – Budowa cz. 1

Jak już wspominałem w galerii, to już mocno niemłoda praca, i mam świadomość, że niespecjalnie przetrwała próbę czasu. Ale to bylo kilkadziesiąt modeli temu. Bardziej istotne jest jednak to, że temat jest w gruncie ciekawy, i być może kogoś zainspiruje do jego własnej interpretacji. A przy okazji jest kilka tipów, szczególnie na etapie konstrukcji. A zatem do rzeczy.

Trudno w to uwierzyć, ale ten groteskowy pojazd nie był jednorazowym wybrykiem mechaników, którzy nadużyli tabletek Pervitinu. Wertując internet (w tym przede wszystkim oferty archiwalnych zdjęć w serwisach aukcyjnych) natrafiłem na obrazki przedstawiające co najmniej trzy podobne pojazdy. Nietypowe nie tylko dzięki groteskowej kombinacji niewielkiego podwozia Pz.I i nieproporcjonalnie masywnej wierzy z wczesnych Pz.IV, ale także ze względu na generator gazu drzewnego zamontowany z tyłu pojazdu.

Analiza zdjęć pozwoliła stwierdzić, że o ile sama kombinacja rzeczonych elementów nie była unikatowa, to jednak poszczególne pojazdy różniły się detalami i konstrukcją. Uznałem, zatem, że dokumentację potraktuję jedynie jako inspirację i nie będę trzymał się ściśle żadnego ze zdjęć. Tym bardziej, że kształt niektórych elementów i tak musiałem zgadywać.

Aby przystąpić do budowy musiałem kupić miniaturę Pz I z DML. Wieża od Pz. IV czekała już w moim magazynie przydasiów, jako pozostałość po innym przedsięwzięciu. Oprócz tego trochę polistyrenowych płytek i profili.

Budowę modelu rozpocząłem od posklejania kadłuba z zawieszeniem. W zasadzie wszystkie prace przebiegły zgodnie z instrukcją montażu. Zrezygnowałem jedynie z wnętrza pojazdu będącego elementem zestawu. Niemniej jednak nie mam pojęcia jak mogłoby ono wyglądać w zmodyfikowanym egzemplarzu, wiec odpuściłem sobie tę sekcje- szczególnie ze nie była by widoczna w gotowym modelu. 

Przy okazji napomknę jak zazwyczaj montuje gąsienice. Przygotowane wcześniej ogniwa (w tym przypadku były to magic tracki, wiec nie wymagały poważniejszej obróbki) sklejam cienkim klejem tamiya. Robiąc to w miarę sprawnie i szybko otrzymujemy gotowy pasek, który przez mniej więcej godzinę jest jeszcze elastyczny na spoinach. Co więcej, jeżeli jest to konieczne, spoinę pomiędzy poszczególnymi ogniwami można zmiękczyć zalewając ją ponownie niewielka ilością kleju.

Tak przygotowane paski montuje we właściwym miejscu oraz układam kształt- wszelkie zwisy i temu podobne

W tym miejscu skończyłem montaż zgodnie z instrukcją i mogłem zabrać się za konstruowanie waloryzacji

Budowę konwersji rozpocząłem od wystrugania generatora gazu. Najpierw z płytek polistyrenowych 1mm posklejałem kształt głównej części zbiornika.

Po wyszlifowaniu owinąłem go paskiem 0.25mm

Z góry i z dołu dokleiłem kawałki plastiku 3mm i nadałem im właściwy kształt. Za dolną cześć zbiornika posłużył mi jakiś element z modelarskiego złomowiska.

Dno zbiornika powstało w podobny sposób- do tego celu przerobiłem fragment koła napędowego z Pz. IV

Pozostałe detale kotła i instalacji dorobiłem opierając się na zdjęciach podobnych konstrukcji, ponieważ tu zdjęcia archiwalne były zbyt słabej jakości by być pomocne. 

W dalszej kolejności zabrałem się za chłodnicę gazu. Powstała w podobny sposób, co kocioł- z kilku warstw grubego polistyrenu owiniętego paskiem 0.25mm. Imitacja wszystkich rur powstała z wygiętego na ciepło plastikowego pręcika 2mm. 

Podobnie w przypadku nadbudowy kadłuba kiepskiej jakości dokumentacja, oraz różnice pomiędzy pojazdami uwiecznionymi na zdjęciach, zmusiły mnie do improwizacji. Zacząłem od wewnętrznych ścian zrobionych z płytek 1mm. Miały one zasłonić pozostałości nadbudówki Pz. I

Na to nałożyłem imitację góry pancerza Pz. IV. Zbudowałem ją z płytek 0.75mm. Wymiary to wypadkowa budowanego modelu oraz kształtu tego segmentu z czołgu Pz IV. Detale, takie jak wizjery czy gniazdo MG wziąłem ponownie ze składowiska odpadów plastikowych.

 

Zmontowaną zgodnie z instrukcją wierzę osadziłem na gotowym kadłubie.

Na koniec z pozostałości po różnych figurkach skompletowałem dowódcę czołgu o dopasowałem do cuppoli. Model był gotowy do malowania

KFS