1/35 Bergepanzer 38 Hetzer Late

Limited Bonus Edition

Thunder Model – 35100

 

Thunder model więcej zapowiada, niż emituje, ale to w sumie dość typowa praktyka wielu producentów. A ten jest jeszcze na początku swojej drogi (choć zważywszy na ścisłe powiązania z Mirror Model, oraz pewne koneksje z inną, bardziej mejnstrimową marką trudno nazwać go debiutantem). W każdym razie debiut pod postacią traktora CASE VAI zaliczyć można do udanych. Pomijając mutację traktorka, kolejnym modelem z Thundera jest Berge Hetzer. Zupełnym zbiegiem okoliczności wcześniej istniał jako żywiczna konwersja w katalogu LZ Models. Podobnie jak kilka innych tamtejszych żywic jest teraz w plastikowych zapowiedziach Thundera. Przypadek?
Wracajac do Hetzera. Na rynku pojawiły się dwie wersje – wczesna i późna, a każda z nich w dwóch mutacjach – ‘zwykłej’ i limitowanej. Limitowana jest bogatsza o wypraskę z silnikiem oraz większą blaszkę fototrawioną. Taki ful wypas zawiera siedem ramek z szarego plastiku, z których jedna, ta z elementami układu jezdnego jest zdublowana

Ta ostatnia ramka, z silnikiem i innymi duperelami do wnętrza to właśnie ta dodatkowa, do znalezienia tylko w edycji limitowanej. Prócz tego w pudle okazałych gabarytów jest worek z blachami i innymi ‘multimediami’

No i owa blacha jest całkiem spora. Między innymi za sprawą fragmentów błotników w niej zawartych. Prócz tego są różne druciki, żywiczne zakończenia lin..

.. piórko, ziarnko, korek, sznurek

..oraz maleńka blszeczka z kolorowymi, zalanymi żywicą zegarami. Wygląda zupełnie jak produkt Yahu models, ma logo wyglądające jak logo Yahu models, i zrobiona została na zamówienie Thunder models przez Yahu models. Plus za polskie dodatki

Elementy plastikowe z bliska wyglądają zupełnie przyzwoicie. Choć nie są tak filigranowe i urocze jak w traktorach. Ścianki lemiesza są delikatne, brak wypychaczy w widocznych miejscach

Cienkie i subtelne są również błotniki; ich wymiana na blaszane może okazać się zbędną ekstrawagancją

 

Są też śruby z nakrętkami

Słabiej na tym tle wypada imitacja powierzchni desek

..a zupełnie groteskowa jest faktura krawędzi ciętej palnikiem płyty pancernej

Po kolejnych etapach prac nad miniaturą prowadzi zupełnie czytelna instrukcja

..oczywiście już na dzieńdobry jest ona uzupełniona o niewielką erratę, a znając życie to nie koniec błędów w niej zawartych.

Kalkomanii w zestawie nie ma żadnych. Są za to proponowane dwa schematy malowania. Znaleźc je można na osobnym arkuszu lakierowanego papieru. Kolory podane są na podstawie palety winylowego błota z AMMO. No cóż, AMMO opracowuje i drukuje te wkładki, to swoim zbójeckim prawe podaje tylko swoje farby. Nie oni jedni

 

KFS