1/32 Hawker Tempest Mk.V

“Hi-Tech 2”

Special Hobby – SH32070

 

Jakiś czas temu opisywałem model Tempesta ze Special Hobby. Miniatura o tyle ciekawa, że choć producent ten jest znany z wypuszczania modeli w technologii Shirt-run, i co prawda od jakiegoś czasu cześć ramek (tych z drobnicą) widać ze projektuje i wykonuje cyfrowo, to jest o ile się nie mylę pierwszy ich wypust gdzie całość powstała najpierw na komputerze. A potem w ruch poszły najpewniej frezarki CNC. Na początek na rynek trafiła edycja z ‘gołym plastikiem’. Coś co u kolegów z Eduarda byłoby ‘weekendem’. Do tego modelarze mogli sobie samodzielnie skompletować szereg dodatków, takich jak choćby fotel, koła czy detale kabiny. A zupełnie niedawno producent zaproponował własną mieszankę – model plus waloryzację, tytułując tę edycję ‘Hi-Tech 2’.

O selekcji waloryzacji informują czytelne grafiki na boku pudełka. A wewnątrz znajdujemy parę worków z wypraskami (jak w poprzednim) oraz zgrabne żółte puzderko kryjące żywice.

Na początek przypomnienie – wypraski wyglądają tak:

I co ważne, wszystko zarówno na pierwszy rzut oka, jak i na kolejne wygląda zupełnie przyzwoicie. To już nie jest ‘czeski szortran’. Acz Tamiya też jeszcze nie. W każdym razie zupełnie pozytywnie

A teraz to, co model klasyfikuje Hajtechowo. Zanim przejdziemy do żywic – są też inne drobiazgi. Na przykład maski. Głownie do osłony kabiny, cięte w czarnej folii

Z rzeczy ‘płaskich’ znajdziemy niewielki papierek z wyciętymi w nim laserowo imitacjami pasów do fotela pilota. Podwykonawcą tego gadżetu jest HGW models

Oczywiście wszystkie sprzączki i okucia przygotowane sa w formie fototrawionych detali. I poza nimi niewiele więcej znajdziemy w stosunkowo niewielkiej blaszce

Reszta dodatków to żywice,  znane z oferty CMK. Jak wspomniałem, spakowane są w osobne kartonowe pudełko

Same elementy żywiczne spakowane są w trzy woreczki strunowe, bez wyraźnego podziału na konkretne zestawy. Wydaje mi się jednocześnie, że cześć z nich jest specjalną selekcją detali pod kątem tego właśnie modelu, a nie żywcem zebranymi kompletami z oferty CMK

Mamy zatem koła, w tym ogonowe. To ostatnie bez goleni znanej z zestawu CMK

Jest silnik (kawał kloca, okraszony mnóstwem drobnych detali i instalacji). A w zasadzie góra silnika

Oczywiście w miejsce usuniętej plastikowej osłony dostajemy żywiczny zamiennik

Na okrasę silnika dostajemy ładne rury wydechowe

Pozostałe żywice przeznaczone są już do kabiny – fotel, celownik i inna drobnica

 

Odlewy są bardzo ładne – bez bąbli, bez niedolewek, przesunięć czy innych ułomności spotykanych w żywicach. A silnik imponuje nie tylko wagą i gabarytem, ale też szczegółowością. Szczegółowością uzyskaną w pojedynczym, solidnym odlewie

Tempesta w tej edycji zrobić można w jednym z czterech malowań. A ściślej rzecz biorąc w jednym z trzech wariantów oznaczeń (bo schemat kamuflażu jest dla nich jednaki) albo w kolorze naturalnego metalu

Siłą rzeczy arkusz kalkomanii jest niemały. A w zasadzie trzy arkusze. Pierwszy z nich zawiera bowiem rondle

 

Na kolejnym znajdziemy litery kodowe, emblematy i inna kolorową drobnicę. Wydrukowane całkiem ładnie

Komplet uzupełnia arkusz z napisami eksploatacyjnymi

Na koniec – schemat montażu. Dość czytelny. Powtórzę, co wspominałem w innych recenzjach modeli ze Special Hobby, bo bardzo mi się to podoba, jako rzecz niezwykle praktyczna – w instrukcji poszczególne powierzchnie są pokolorowane barwą zbliżoną do tej, której trzeba użyć w modelu.

Jedyne czego bym się czepił to schemat montażu instalacji silnika. Nieco nadgorliwie na każdym rysunku pokazane są wszystkie detale, bez uproszczeń. To sprawia, ze na pierwszy rzut oka ilustracje sa mocno zagmatwane

Ogólnie to bardzo miły i wypasiony zestaw. Choć mimo bogactwa dodatków, myślę że warty uzupełnienia o lufy działek. Pod rozwagę warto wziąć również zestaw z kółkiem ogonowym, jednak głownie za sprawą zawartego w nim mocno konkurencyjnego jeśli chodzi o finezję widelca