1/2000 German Battleship Bismarck

FlyHawk Model – FH 9001

 

Nie, nie pomyliłem się. Jeden do dwóch tysięcy. I nie, nie wiem po co taki model.. Owszem – Bismarck to wielkie bydle, wiec nawet w tej skali to wciąż bez mała 13 cm kadłuba. Z drugiej jednak strony w tej skali siłą rzeczy wiele elementów jest uproszczonych. To już zaczyna być konwencja a nie miniatura. Gdyby chcieć owe uproszczenia ominąć, to w zasadzie większość i tak trzeba by robić od podstaw. A i tak wszystko widoczne byłoby w zasadzie wyłącznie przez obiektyw lub lupę. Wiec w sumie to taka zabawka. Nie, że słabo zdetalowana albo nazbyt uproszczona , bynajmniej i o tym za moment. Ale skala robi swoje. A może to po prostu model łorgejmingowy? W końcu można zbudować go nie tylko na podstawce, ale również w wersji do linii wodnej.

Dobra, tyle tytułem przydługiego wstępu, spójrzmy na sam model. Wewnątrz skromnego pudełka znajdziemy trzy wypraski (starannie zabezpieczone pianką, jak łakocie), dwa elementy kadłuba oraz nadbudówka

Świstek papieru to nie instrukcja, a wielojęzyczna informacja, żeby nie wchłaniać części, czytać i rozumieć instrukcję, nie palić farb oraz sklejać model 14 lat. Czy jakoś tak

Instrukcję montażu znajdziemy zatem na rewersie pudełka

A schemat malowania na jego boku

Jak wspominałem kadłub podzielony jest na dwie połówki, na linii wody, co daje możliwość zbudowania go w różnych konfiguracjach

..i mimo pogańskiej skali mały nie jest

Dalej mamy dwie wypraski – jedną z elementami większymi jak gargantuiczna w porównaniu z resztą, i umiarkowanie piękna podstawka oraz wieże dział, oraz drugą, z wszelaką drobnicą

Trzecia ramka kryje jedynie śruby z wałami napędowymi. Natomiast nadbudówka, będąca owocem wielodzielnej formy suwakowej ramki pozbawiona jest zupełnie

..I główne elementy można na szybkości na sucho poskładać. Żeby się przekonać jakie to monstrum

Teraz głos oddajmy największemu wrogowi modelarstwa, czyli makro. Nadbudówka, to dość rozbudowany element. Ale z bliska wygląda ładnie. I choć detalom nie można odmówić finezji i filigranowości, to jednak pewnych ograniczeń jakie stawiają technologia i skala raczej się nie przeskoczy.

..niemniej jednak wiele z tych detali wygląda lepiej niż w niejednej miniaturze 1/700. Zaznaczone są nawet deski a pokładzie, choć nie jestem przekonany, czy zrobienie tego zaznaczenia w formie wypukłych linii ułatwi malowanie, czy wręcz przeciwnie

Na burtach są i bulaje, i kotwice

A na katapulcie można będzie zamontować miniaturę Arado. Jako osobne elementy odlane są też większe szalupy. Bo część z nich jest w jednym kawałku z pokładami

I mimo, że dobrze zabezpieczone, to ramiona dźwigów delikatnie się powyginały. Bo są naprawdę delikatne.Choć tak na prawdę i tak zbyt grube. Pewnie blaszany zamiennik by tu lepiej się sprawdził. O ile byłby do poskładania przez normalnego człowieka. Ale w konwencji, w jakieś wykonany jest cały model – bronią się

..przy czym bez względu na to jaką drogą się pójdzie – czy zrobi prosto z pudła, czy pójdzie w głęboką waloryzacje, jedno pytanie pozostaje otwarte – jak To malować?

KFS