1/48 Hs-123 (GasPatch models) – dodatki – Eduard

Grecka firma GasPatch wydała niedawno dwa modele Henschel’a Hs-123 (wersje A1 i A2). Kto je widział ten wie, że są to miniatury na najwyższym światowym poziomie i ciężko jest wiele wymyślić w temacie ewentualnych dodatków (tym bardziej, że zestawy te zawierają niewielką blaszkę fototrawioną). Mimo to Eduard postanowił zmierzyć się z tematem, wydając trzy zestawy do tych arcyciekawych modeli. A właściwie dwa, o czym poniżej.

 

Hs 123 1/48

Eduard- 49860

Zestaw ten zawiera dwie barwione blaszki fototrawione. Większa to tablice przyrządów, drobne elementy kabiny pilotów, osprzęt silnika oraz drzwiczki kabiny pilota. Druga – to pasy do fotela

Tablice przyrządów prezentują typowy dla “starego Eduarda” poziom – wyglądają dobrze, ale bez rewelacji. Niestety, tradycyjnie już dla tego producenta, można mieć zastrzeżenia do kolorystyki – moim zdaniem RLM-02 jest zdecydowanie za ciemny. Mimo to użycie tych blach na pewno warte jest rozważenia, bo efekt będzie przyzwoity, a pracochłonność zdecydowanie mniejsza niż naklejanie pojedynczych zegarów z kalkomanii na plastikowe tablice, co proponuje GasPatch. Okablowanie silnika, a szczególnie boczne drzwiczki kadłuba do wykonania wersji “otwartej”, to elementy których brak w oryginalnym modelu i zdecydowany plus dla Eduarda (najlepiej zresztą spojrzeć na instrukcję i samemu wyrobić sobie opinię).

Druga mikro-blaszka to malowane pasy pilota, które w wydaniu Eduarda mają swoich zwolenników i przeciwników. Te są już wykonane w technologii “steel”. Nie miałem jeszcze okazji montować żadnych blaszek tego typu, ale wieść gminna niesie, że podczas wyginania nie odpryskuje z nich farba, co było irytująca bolączką pasów starszego rodzaju. Sposób ich malowania, z podkreślonym cieniowaniem w okolicach klamer, moim zdaniem czyni z nich dobrą alternatywę dla elementów dostarczonych na blaszce przez GasPatch. Szczególnie, że porównując blaszki obydwu producentów wyraźnie widać, że te od Eduarda są bardziej filigranowe; nie wiem, który wymiar jest bliższy pożądanemu w skali, ale myślę, że te Eduarda będą na fotelu wyglądały bardziej naturalnie

 

 

 

HS 123 seatbelts STEEL (1/48)

Eduard – FE860

Omówione powyżej pasy pilota można również nabyć oddzielnie. Jest to dobra opcja dla kogoś, kogo nie interesują pozostałe blaszki.

 

 

Hs 123 1/48

Eduard – EX563

Eduard proponuje również maski do malowania kół oraz wiatrochronu. Zestaw jest niewielki, ale dość fikuśny kształt okienek wiatrochronu tego samolotu może skłaniać do zakupu i tego dodatku.

Artur Osikowski