1/48 Bf 109G-10 Mtt Regensburg

ProfiPack

Eduard – 82119

W sąsiedniej recenzji eduardowej Avii, czyli tak na prawdę zmiksowanego z różnych wersji Gucia, Artur napomknął o nowym kadłubie w palecie ramek Eduarda. Nowy pękaty w rejonie silnika kadłub pojawił się jednak nieco wcześniej – w edycji Bf 109G-10, czyli omawianym tutaj zestawie. Pro forma zacznę jednak od przypomnienia dwóch ramek uniwersalnych dla wszystkich późnych stodziewiątek – tych z różną drobnicą

Jako nowe pojawiło się zatem oszklenie

Nowa konfiguracja płata, z czego góra już się pojawiała, ale dolne połówki także debiutowały w tym komplecie

I wreszcie kadłub kryjący pod pękatym nosem większa sprężarkę i mechanizm uzbrojenia

Ponieważ pojawiły się głosy, że owe nowe opracowanie odstaje jakością od wcześniejszych wypustów, postanowiłem przyjrzeć się sprawie bliżej. Faktem jest, że w przedniej części kadłuba na jednej z połówek powierzchnia wygląda na mniej dopieszczoną, ale moim zdaniem wciąż jest to akceptowalna jakość – tym bardziej, że modele edka nie są tak wypolerowane jak hasegawa

..przy czym – jak wspomniałem – druga strona wygląda już lepiej pod tym względem

Dodatkowo wygrzebałem randomowe wypraski z innego modelu – bodaj z edycji G-4 – i porównałem. Jeśli chodzi o detale, to zaryzykowałbym tezę, że o ile nie jest tak samo, to miejscami G-10 wypada nawet lepiej

Tyle o plastiku. W komplecie jest również niewielka blaszka. A nawet dwie, bo prócz kolorowanej płytki mamy też maleńka, zawierającą osłony wydechów

Wciąż nie jestem entuzjasta kolorowanych blaszek Eduarda, ale muszę przyznać, że te tutaj są wyjątkowo dobre – cyferblaty mają naprawdę drobne i ostre detale, a do tego imitacje szkiełek

Ponieważ to Profipack, to są też maski – o dziwo nie najdziemy w nich nalepek na duże koła, jedynie na to ogonowe

Skoro już o malowaniu mowa, to producent oferuje pięć wariantów

W sumie nawet całkiem ciekawe, choć bardziej ze względu na kamuflaże, niż oznaczenia. te ostatnie znajdziemy na sporym arkuszu, drukowanym w Czechach. nawiasem mówiąc, szkoda, że pożałowali nalepki z kraciastym pasem szybkiej identyfikacji.

Gdyby komuś było jednak mało, to może upolować edycję dla członków BFC, w której

1/48 Bf 109G-10 Mtt Regensburg captured

Eduard – BFC049

..w której to zgodnie z nazwa dodano jedno trofiejne malowanie

..a zatem i nowy, maleńki arkusik kalkomanii – z fikuśnie krzywymi rondlami

Kolejnym drobnym, acz nie do końca dla mnie zrozumiałym dodatkiem w tej edycji jest blaszka z pasami

..dodajmy, że w zasadzie identycznymi jak te, które są w zestawowej blaszce

No ale być może wetknięto je do kompletu z myślą o posiadaczach Overtreesa

1/48 Bf 109G-10 Mtt Regensburg OVERTREES

Eduard – 82119X

Przy czym gdyby komuś same pasy nie wystarczyły, to oczywiście dostępny jest też blaszkowy overtrees

KFS