OVERTREES – Eduard

Tree Hugging Month 2018

 

Eduard ogłosił miesiąc wyprzedaży Overtreesów. Do oferty wróciło kilka zestawów, które były od jakiegoś czasu niedostępne. W sumie gratka. Okazuje się jednak, że nie wszyscy, którzy ofertę Edka znają, wiedzą czym owe Overtreesy są. Poniekąd nie powinno to dziwić, ponieważ modele w tej właśnie edycji nie trafiają do szerokiej dystrybucji – dostępne są jedynie bezpośrednio w sklepie producenta, lub na prowadzonych przezeń giełdach podczas różnych imprez modelarskich. Innymi słowy, dostępność jest ograniczona. Mimo to wydaje mi się, że warto na nie zwrócić uwagę. Choć wyglądają zupełnie niepozornie – białe kartonowe pudełko, jedynie z niewielką nalepką z boku

Po otwarciu owego pudełka nadal jest dość zgrzebnie, bo kryje ono jedynie worki z wypraskami

Bo właśnie taki jest pomysł na tę serię. Produktem wyjściowym jest edycja Profipack – zawierająca plastikowy model, niewielką blaszkę typu zoom, maski i wybór malowań. W edycjach Weekend  mamy już skromniej. Jest sam plastik, instrukcja montażu (teraz już kolorowa, w pierwszych wydaniach było to coś wyglądającego jak kserokopia), oraz zaledwie dwa malowania (też o jedno więcej niż w początkach istnienia tej serii). OVERTREES natomiast to sam plastik – tylko wypraski.

Nie ma nawet instrukcji montażu. Zresztą początkowo było jeszcze skromniej, bo Overtreesy nie miały nawet pudełek, same worki foliowe. I jako przyjazne środowisku, nie marnujące papieru, a zatem drzew, które do jego produkcji są wycinane były reklamowa. Zerknijmy zatem w statystyki. Obecnie powierzchnia lasów w Republice Czeskiej wynosi prawie 2,6 miliona ha, co odpowiada 34% udziałowi lasów w ogólnej powierzchni kraju. Pod koniec XVIII w. było to 25% a w roku 1910 –  30%, co oznacza że lesistość stale rośnie. Czyli wychodzi na to, że branża modelarska przyczyniła się do rozwoju dobrostanu biocenozy leśnej.

Wracając jednak do omawianej tu serii wydawniczej.. Ta niepozorna naklejka na pudełku wspomniana we wstępie  jest bardzo ważna, bo dzięki niej właśnie dowiedzieć się można co kryje dany zestaw. Najprostszą identyfikacją jest oczywiście nazwa, a dalej numer katalogowy. ten ostatni zazwyczaj jest informacja od jakiego zestawu Profipack pochodzi owy Overtrees – numer jest taki sam, ale zwieńczony literką X

Warto jednak zwrócić uwagę na znajdująca się również na tej etykiecie zastępczej listę zawartych w opakowaniu wyprasek. Jest tam numer seryjny oraz literki przypisane poszczególnym ramkom. Te same numery są na diagramach w instrukcjach modeli

Czy wreszcie na samych ramkach plastiku. Czasem w dość oczywistym miejscu, obok numeru seryjnego

Czasem jednak literki kryją się niepozornie w zupełnie innych miejscach, samodzielne

Bywają też wyjątki od reguły, bo w pudełku jest jednak nie tylko plastik, ale tez i jakiś żywiczny drobiazg. Informację na ten temat też – rzecz jasna – znaleźć można na etykiecie

Skoro już o nieplastikowych elementach mowa, to równolegle do Overtreesów funkcjonuje seria blaszek zwanych LEPT.

Tutaj ponownie numer katalogowy wskazuję wprost na proweniencję owych blaszek – bo to dokładnie to samo, co jest wrzucane do pudełek Profipack. Sytuacja jest zatem taka, że mając po Profipacku właśnie  instrukcję montażu, a przede wszystkim pozostałości kalkomanii, można sobie łatwo skompletować kolejny taki sam model, żeby te kalkomanie wykorzystać. Wystarczy Overtrees, a na wypasie Overtrees plus LEPT

No dobrze, ale jeden z drugim słusznie zauważy, że o ile w owych profipackowych kalkomaniach jest wybór wszelakich oznaczeń, to napisy eksploatacyjne są jednak jedynie dla pojedyńczego modelu. I na to Eduard ma odpowiedź oferując jako osobne zestawy właśnie drukowane przez się nalepki ze wspomnianymi napisami

..dokładnie te same, które są w Profipackach

Podsumowując – seria Overtrees to sposób na utylizację kalkomanii pozostałych po budowie modelu z edycji Profipack, czy nawet Weekend. Ale to również ciekawa oferta dla współmodelarzy planujących głębokie waloryzacje. Bo w sytuacji gdy ktoś chce nafaszerować miniaturę żywicami i blachami, to tych, które są w Profipackach zupełnie nie potrzebuje. A niejednokrotnie ma też swoje, niepudełkowe kalkomanie – w końcu rynek aftermarletów na tym polu też jest niezwykle prężny. W każdym razie to dobra, bo prosta i nie kusząca niczym poza plastikiem baza do bardziej zaawansowanych prac nad modelem

A właśnie, skoro o dodatkach mowa, to w Overtreesowej palecie znaleźć można tez swego rodzaju zestawy waloryzacyjne, bo pudełka z samym na przykład uzbrojeniem, znanym z pełnowartościowych edycji modeli

Szkoda jedynie, że jak wspominałem, Overtreesy nie mają w zasadzie żadnej dystrybucji – nie ma ich w naszych rodzimych sklepach. Bo zakup pojedynczego pudełka w sklepie producenta stawia przedsięwzięcie pod dużym znakiem zapytania z perspektywy ekonomicznej. Ale już większe zamówienie, albo jakieś grubsze kombinacje z wysyłką na przykład do kolegi z czechosłowacji, który przywiezie to w bagażniku, albo pchnie dalej w inny sposób to może już mieć sens. Jak by nie było, polecam uwadze.

KFS