1/35 British rucksacks, bags & folded canvas WW II – MiniArt

MiniArt – 35599

 

Lepiacze pojazdów, chcący wzbogacić swoje miniatury o różne bambetle zawieszane przez załogi na swoich wehikułach, zdani są najczęściej ja własne rękodzieło albo dodatki żywiczne. Wyścig zbrojeń pomiędzy producentami plastikowych, wtryskowych modeli skutkuje jednak ciągłym rozszerzaniem oferty rynkowej o różne ciekawostki. Przykładem jest właśnie opisywany zestaw.

Bez bicia przyznam, że nie śledzę na bieżąco wszystkich nowości pancernych, dlatego nie wiem, czy zawarte w pudełku ramki są nowością, czy pojawiały się już wcześniej w ofercie MiniArtu jako np. dodatki do modeli z ich oferty. A ramki są niewielkie i występują w liczbie sześciu – po dwie bliźniacze sztuki .

Pierwsza z nich to dwie zrolowane plandeki i dwa plecaki.

Na zbliżeniach wszystko wygląda moim zdaniem fajnie. Liczne fałdy, drobne detale takie jak klamry i paski. Umiejętnie pomalowane i pocieniowane powinno wyglądać nie gorzej niż produkty żywiczne.

Ramka druga to znów plecaki i inne tobołki.

Wrażenia podobne jak przy ramce pierwszej, czyli zdecydowanie pozytywne.

I ramka trzecia, sprawiająca wrażenie dodanej trochę na siłę, zawiera trzy worki (wymagające sklejenia z dwóch połówek).

Co prawda nie wiem, na czym polega ich brytyjskość, ale szczególnie worek z ziemniakami czy jabłkami wygląda fajnie.

Problematyczne jest też osadzenie worków na pojazdach, ale na pewno można je po odpowiedniej obróbce gdzieś zamontować, i to oczywiście nie tylko na brytyjskich pojazdach. Mogą też wzbogacić winietkę albo dioramę.

Na odwrocie pudełka znajdziemy instrukcję malowania tobołków oraz propozycję ich umiejscowienia na sylwetkach Shermana i Granta.

Cały zestaw jest interesującą (i znacznie tańszą niż elementy żywiczne) propozycją, przydatną do ożywienia modeli pojazdów.

                                                                                                                                                                               Artur Osikowski