Obróbka elementów fototrawionych

Narzędzia

Dostaję systematycznie sporo pytań, jak to się takie małe blaszki wygina i klei. W podtekście, że muszą być do tego jakieś specjalne narzędzia. Otóż nie. Ja używam tych samych bez względu na to czy robię okręt w skali 1/700 bądź 1/350, czy coś w 1/72.
Choć może i jest coś na rzeczy, bo w drugą stronę może to nie działać. Nie wszystkie narzędzia z większych skal nadadzą się do mniejszych.
No to po kolei. Czymś te blaszki trzeba przytrzymać/powyginać, a potem przenieść na model – pęseta.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Chyba najbardziej uniwersalna. Łącząca w sobie ostrą końcówkę z jej stabilnością.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

ST-12, TS-12, YS-12… ma różne nazwy i marki, ale zawsze jest ’12′. Ja swoje kupiłem w Obi, a że dało się wyciągnąć z blistra, to stałem pół godziny pod regałem i wybierałem te najlepiej się schodzące. Można kupić na Aliexpress. Mam ostrzejsze, ale wtedy końcówka jest wiotka i podatna na przekoszenie, co skutkuje wystrzeleniem trzymanego elementu w kosmos.

Dla porównania 12 u góry:

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Mam oczywiście całe mnóstwo innych…

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

…również z nietypowymi końcówkami.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Ale jeśli sięgam po pęsetę by chwycić lub zagiąć blaszkę, to najczęstszym wyborem jest właśnie dwunastka.

Przydatne są również pęsety rewersowe, proste i kątowe.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

 

Czymś tę blaszkę trzeba odciąć – noże:

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Wbrew pozorom nie jest to wszystko jedno. Im dokładniej odetniemy element od zaczepu, tym łatwiej będzie nam go później obrobić. A że dobre blaszki do modeli w 1/700 (nie Eduardowe) są bardzo cienkie, to i obróbka ich nie jest najłatwiejsza. Ostrze musi być ostre (co oczywiste), ale i jak najcieńsze, tak by mogło odciąć zaczep jak najbliżej blaszki. Excel się nie nadaje. Dobra jest Olfa lub skalpele chirurgiczne. Ja odcinam blaszki na kawałku szyby, co powoduje szybkie tępienie ostrzy. A że tych blaszek to czasem tnę więcej niż plastiku, to wybrałem ekonomiczniejszą opcję – skalpele. Na znanym portalu można takie ostrza, sprzedawane po terminie ważności sterylności, kupić za niewiele ponad 10 zł za paczkę 100 sztuk.

 

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Najczęściej korzystam z numerka 15, czasem 11.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Ostrze powinno odciąć element na raz. Jeśli kilkukrotnie tego nie zrobi, uznaję je za zużyte. Ale nie wyrzucam. Przekładam do innej oprawki, służącej do obrabiania plastiku, gdzie ostrze dokona swego żywota. Dlatego jak widać na zdjęciu, oprawek na biurku mam kilka, a to, jakie jest na nich ostrze, rozpoznaję po ilości rowków na oprawce.

 

Jak już element wycięliśmy, to teraz trzeba go opiłować z resztek po odcinaniu, a więc czymś chwycić. Pęseta do tego celu ma zbyt słaby ścisk i szybciej element nam z niej wypadnie niż przejedziemy po nim pilnikiem, więc – szczypce. Niewielkie, bo bardziej poręczne.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Mi najlepiej sprawdzają się z takimi końcówkami.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Koniecznie (!) z gładką stroną roboczą, inaczej ząbki odcisną się na blaszce.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

 

No to jak już element złapaliśmy, to teraz możemy go obrobić – pilnik.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Diamentowy, żadne nacinane się nie nadają. Chyba, że do 1/72, 1/48 czy 1/35. Tam blaszki są grubsze, choć i tak komfort pracy będzie zdecydowanie większy z pilnikiem napylanym. Oczywiście najlepszy z jak najdrobniejszym proszkiem. Świetnie sprawdza się #400 Tamiyi. Mam też chińskie #400, ale to nie to samo, tak na oko ze trzy razy mocniej szarpią blaszkę, do 1/700 i 1/350 się nie nadają.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

 

 

Obrobiliśmy, to możemy zaginać. Zazwyczaj blaszki okrętowe są tak dobrze nacięte w miejscach zagięcia, że problemem staje się takie ich zebranie ze stołu, by przypadkowo nie wygiąć palcem czegoś nie w tę stronę. Jeśli jednak nie możemy czegoś uformować palcem/paznokciem, używamy pęsety lub zaginarki.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

 

 

No dobra, wycięliśmy, obrobiliśmy, zagięliśmy – przykleić trzeba. Klej by się przydał.

To będzie subiektywna opinia, ale odnoszę wrażenie, że klej cyjanoakrylowy A, B, C czy D to nie to samo. Że to nie jest wszystko jedno, jaki wybierzemy. Nie wiem, od czego to zależy, czy trafiają się jakieś zleżałe partie, czy proporcje składników się różnią, ale prawie kilkanaście różnych klejów przewinęło się przez moje ręce i nie zachowywały się jednakowo. W każdym razie ja sobie jeden wybrałem i od kilku lat się jego trzymam.
Klej jak to klej, wysycha z czasem, a cyjanoakrylowy zanim zaschnie, robi się coraz gęściejszy. To dobrze, bo taki też ma spore zastosowanie. Można od razu kupić sobie różne gęstości, ale nawet jak będziecie kleić blaszki na okrągło, to trudno Wam będzie zużyć całą buteleczkę. Lepiej jest kupić rzadki, a jak już taki być przestaje, otworzyć nowy. W ten sposób mamy i rzadki, i średni, bez kupowania dodatkowego kleju. I to nie dlatego, żeby zaoszczędzić sześćpięćdziesiąt. Wydaje mi się, że takie rotowanie jest lepsze niż kupowanie dedykowanego średniego, który dużo szybciej staje się gęsty (i raczej nieużywalny) niż taki trochę przechodzony rzadki.
Ale części fototrawionych nie klei się tylko cyjanoakrylem. Można korzystać z PVA, takiego wzmocnionego, introligatorskiego wikolu. Są sytuacje, kiedy jest to jedyna sensowna możliwość. Warto mieć.

 

Klej jest, teraz trzeba go zaaplikować. Im większa skala, im większy element, tym mniejsze ma znaczenie to czym to zrobimy. Inaczej jest, jeśli klejony element ma 1 mm. Można trzymać w palcach kawałek miedzianego drucika, można dla wygody przykleić sobie drucik do wykałaczki. Znam ludzi, którzy świetnie sobie tak właśnie radzą. Ja używam igieł od aerografów.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

A najczęściej igieł do przepychania dysz w drukarkach 3D.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Występują w grubościach od 0.16 do chyba 0.8.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?   Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

0.16, 0.2, 0.25 cienkie i elastyczne.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

0.3, 0.35, 0.4 grubsze i sztywniejsze.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Igły są stalowe, co moim zdaniem daje lepszą kontrolę niż gnący się na wszystkie strony miedziany drucik. Używam wszystkich w zależności od potrzeb. W 80% nie ma znaczenia, którą użyję, a w łapy wpada ta leżąca najbliżej. Są jednak momenty, gdy zależy mi na elastyczności czy ilości nabieranego kleju.

 

Przykleiliśmy. I pewnie wszystko wokół obsmarowaliśmy klejem, co? No to teraz trzeba posprzątać – debonder.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Naczytałem się kiedyś o debonderach, że nie rozpuszczają kleju, że zjadają plastik, że to, że tamto. Polecane były czeskie, choć najdroższe. I takie też kupuję.

 

Debonder trzeba jakoś podać. Można pędzelkiem, a ja stosuję mikroaplikatory.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Występują w trzech wielkościach główek.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?  Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Dlaczego akurat to? Bo małe. Czasami potrzebuję się gdzieś dostać, a w siedemsetce jest dość ciasno. Jeśli czyszczę element trzymany w ręku, to faktycznie wszystko jedno. Te piórka to jakieś tworzywo, są bezpyłkowe i wielokrotnego użytku. Oprócz tej największej, która rozpada się jak tylko zamoczę w jakiejkolwiek chemii. Albo jest z czegoś innego niż te mniejsze, albo taka mi się partia akurat trafiła. Używam tego również do ścierania washa.
Plastik jest elastyczny i można patyczek wygiąć jeśli potrzebujemy kątowego podejścia.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

 

 

I jeszcze jedna rzecz bardzo przydatna przy montażu blaszek – aktywator CA.

Poradnik - Małe blaszki - Czym?

Jest tak często używany, że cały czas stoi w zasięgu ręki. A jak robię olinowanie to nawet dwa 🙂

 

Janusz Bogusz – Rhayader

Polecam również pozostałe artykuły z cyklu:

Poradnik - Małe blaszki - Czym?