1/35 FL 282 V-23 Hummingbird

Kolibri

MiniArt – 41004 

BUDOWA cz. 2/3 

Gdybym miał w kilku słowach opisać drugi rozdział budowy Kolibri, to zacytowałbym jedno zdanie z pierwszej części relacji (dostępna tutaj »): “Nie spodziewam się jakichś większych problemów ze składaniem tego modelu do kupy, ponieważ spasowanie elementów do tej pory było dobre.”. I na tym właściwie mógłbym zakończyć opowiadanie o tym, jak się go budowało, dlatego przejdę od razu do tego, jak go malowałem i brudziłem. 

Malowanie płótna od wewnątrz oraz łopat wirnika rozpocząłem od nadania im “plamistości” z użyciem szablonów Jarka Rydzyńskiego. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Potem całość zblendowałem dodatkowo cienkimi liniami losowo nakładanymi aerografem na wybrane powierzchnie. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Następnie dodałem tu i tam trochę żółtego w taki sposób, aby w środku powstał delikatny światłocień. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Całość pokolorowałem RLM 71 Dark Green z Hataki, a następnie zamaskowałem imitację orurowania i naniosłem lakier błyszczący tak, aby rurki odznaczały się w modelu. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Krzesła pokryte czarnym podkładem przemalowałem NATO Blackiem zmieszanym z odrobiną białej farby. Następnie przetarłem całość szarą farbą z użyciem techniki suchego pędzla. Finalny efekt wyszedł całkiem zadowalający. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Uznałem, że wręgi mogły się delikatnie odkształcać w miejscach, gdzie (prawdopodobnie) do sklejki zamontowany był rurowy stelaż, dlatego stworzyłem delikatny światłocień pokrywając “wgłębione” elementy lakierem matowym, który ma imitować takie zapadnięcia. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Po tych zabiegach zabrałem się za brudzenie środka (a raczej kawałków środka :)). Użyłem do tego kilku siuwaksów z AMMO oraz szarego panelinera. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Następnie dołożyłem odrobinę szarego pigmentu Modellers World (idealny do lotnictwa ze względu na bardzo małą ziarnistość)…

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

…i na koniec wrzuciłem na warsztat kredki AK-Interactive w różnych kolorach.

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Mazianie silnika rozpocząłem od pokrycia metalowych elementów różnymi kolorami z palety Alclad II, które następnie prysnąłem odrobiną lakieru do włosów. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Całość zmalowałem zgodnie z instrukcją, dołożyłem kable zapłonowe z blachy Eduarda i zrobiłem trochę zdrapek w miejscach, gdzie uznałem, że farba mogła się uszkodzić (jak np. śruby mocujące). Połączyłem silnik z wręgą grodziową i zacząłem brudzenie. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Po ok. 24 godzinach wróciłem do pracy nad brudzeniem. Dołożyłem kilka siuwaksów AMMO i silnik nabrał życia. To nie jest jeszcze moje ostatnie słowo w tym temacie. Kolejne ślady eksploatacji zostaną naniesione, gdy model będzie prawie gotowy. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Po skończeniu silnika… wreszcie SKLEIŁEM KADŁUB W CAŁOŚĆ!!! 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

I tutaj zaczęły się schody, ponieważ uznałem, że silnik wyszedł mi całkiem niebrzydko i nie chcę go teraz obudowywać z każdej strony. Zacząłem kombinować, mierzyć, sprawdzać, oglądać z różnych stron, pod różnymi kątami… i zdecydowałem, że nie będę montował na stałe górnej osłony oraz drzwiczek bocznych. To jednak nie koniec problemów. Po licznych analizach doszedłem do wniosku, że MiniArt nie podzielił odpowiednio jednej blachy. Naprawiłem ten błąd piłką Hasegawy, a następnie zabrałem się za szpachlowanie jamek skurczowych, które producent umieścił często w bardzo niewygodnych do szlifowania miejscach. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Następnie odkryłem, że elementy, które MiniArt wydał do wersji “23” na osobnej, nowej wyprasce, nie mają odtworzonych rur kadłuba po wewnętrznej stronie (w „starych” elementach są). Postanowiłem naprawić ten błąd w miejscach, gdzie będzie to widać. Jako budulec do rur posłużyła mi rozciągnięta pod zapalniczką wypraska z jakiegoś złomu modelarskiego. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Następnie zmalowałem wszystkie osłony Alcladem w kolorze duraluminium, który potem prysnąłem lakierem do włosów. 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Po pomalowaniu kolorem bazowym i zdrapkach całość prezentowała się następująco: 

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

Sklejony, poszpachlowany (nie było tego dużo) i zamaskowany kadłub czekał na podkład.

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

1/35 Flettner FL 282 Kolibri - MiniArt – Budowa cz. 2

To koniec drugiej części relacji z budowy tego modelu. Wkrótce trzeci, ostatni odcinek, w którym skupię się głównie na bardzo skomplikowanym procesie malowania i brudzenia całości.