RP TOOLZ RP-PD Punch and die set

Zestaw wybijaków okrągłych 0,5-2,0 mm

 

Puknij i Zdychaj. Pod tą filuterną nazwą kryje się skromne narzędzie, niezwykle przydatne każdemu, kto zwykł samodzielnie waloryzować lub modyfikować modele – innymi słowy, lubi dodatki własne. Jest to zestaw okrągłych wybijaków. Rozmiary od 0,5 mm do 2 mm

Zgrabne pudełeczko w swym wnętrzu kryje jeszcze jedno, słodziutkie małe puzderko z wybijakami, rzeczoną maszynkę i dość komiczny młotek.

Sama podkładka do wybijania prezentuje się całkiem estetycznie.  Jest też zupełnie solidnie wykonana. W komplecie 16 wybijaków od 0,5 mm do 2 mm – jak łatwo policzyć – ze skokiem rozmiaru co 0,1 mm)

 

Wybijaki wchodzą w otwory ciasno, ale bez problemu. A młotek? No cóż, wbrew pozorom nie jest zły. Na tyle ciężki, żeby bez problemu nim operować, a jednocześnie na tyle filigranowy, że trudno byłoby nim uszkodzić wybijak (dla chcącego nic trudnego, jasna sprawa, ale zaproponowane rozwiązanie jest dość idiotoodporne)

Same wybijaki mają dość solidną i niegłupią konstrukcję. Choć wizualnie to otarły się o tandetę

 

Na pierwszy strzał wziąłem płytkę 1mm i przeleciałem po kolei wszystkimi wybijakami. Poszło bez najmniejszych problemów. Poszczególne kółeczka (a w przypadku mniejszych średnic w zasadzie pręciki wypadały bez problemów

 

Same kółeczka są gotowe do użycia. Choć nie są idealne, bo pod lupą widać, że z jednej strony ich krawędzie są minimalnie wygięte. brzegi wykrojnika zanim przecięły plastik to delikatnie go zgięły

Nawiasem mówiąc, dobrze jest się zaopatrzyć w naprawdę bardzo praktyczną kuwetkę z czarnego pleksiglasu. Sprytna, ale dostępna jako osobny produkt

 

Tak już bardziej praktycznie, to potrzebowałem paru kółeczek średnicy 2mm żeby poprzyklejać na brzuchu flogera (edek dał blaszkę, ale chyba się zgodzimy, że łatwiej przykleić plastikowe cętki niż obrabiać tej samej wielkości blaszki i potem lepić cyjanoakrylem do plastiku). Tu kółeczka wybijałem w płytce 0.25mm. Wyszły całkiem idealnie

 

Wszystko elegancko zbiera się w kuwetce, z której można brać ile się chce i aplikować na model

 

Nawiasem mówiąc, po ‘dotarciu’, czyli po pewnym, niedługim czasie eksploatacji cętki zaczynają wychodzić lepsze – bez skaz opisanych wyżej