1/48 SAAB J29 F Austrian “Fliegende Tonne”

Pilot Replicas –  48-A-003

 

Tunnan to po szwedzku beczka. Trudno o bardziej trafny nick dla tego samolotu. Jego charakterystyczna sylwetka doczekała się uż kilku miniatur w skali 1/48. Była żywiczna NeOmega, był shortrun z AZ. Ubiegły rok obrodził dwoma modelami wielkoseryjnymi. Najpierw na rynku pojawił się produkt Hobby Boss. Przez litość lepiej o nim nie mówić. A w skrócie – jest naprawdę zły. Pojawienie się produktu z Azji nie zniechęciło szwedzkiego producenta Pilot Replicas przed zaprezentowaniem swojej interpretacji tematu. I bardzo dobrze, bo otrzymaliśmy naprawdę bardzo udaną miniaturę. To zaledwie drugi model wtryskowy tego producenta, ale już plasuje go wysoko pod względem jakości.

W pudełku z modelem znajdziemy sześć wyprasek z szarego plastiku, jedną ramkę z oszkleniem i przeźroczystymi detalami oraz niewielką blaszkę fototrawioną.

Uwagę zwraca dość mocno podzielony kadłub. To może budzić obawy o składalność.  Po sklejeniu tej miniatury zapewnić mogę, że zupełnie nieuzasadnione. Wszystkie wypraski, łącznie z tą przeźroczystą cechuje dobra jakośc – brak wyraźnych jamek skurczowych, wypychacze ulokowane są w dobrze przemyślanych pozycjach.

 

Oszklenie nie jest może super cienkie, ale za to bardzo klarowne i pozbawione efektu soczewki

Bliższe spojrzenie na powierzchnie ujawnia naprawdę ładne detale. Linie podziału blach i nitowanie jest subtelne, ale wyraźne

Troszkę ubogo wyglądają wnęki podwozia

 

..a jeszcze gorzej dysza silnika. To coś po prawej to propozycja producenta. Po lewej elementy, które wytoczył w żywicy mój kolega potez Arkadiusz potez, podczas Warsztatów Wyjazdowych Scalefun

 

Kalkomanie pozwalają na wykonanie modelu w jednym z trzech malowań. A ściślej rzecz ujmując- jednym z trzech oznakowań, gdyż cechą szczególną jest brak malowania, czyli kolor naturalnego metalu. Wszystko wysdrukowane doskonale, z czytelnymi nawet najdrobniejszymi napisami eksploatacyjnymi (co z tego, że czytelne, skoro po szwedzku?). No i nakłada się je rewelayjnie – doskonale wspólpracują z płynami Microscale

Schemat rozmieszczenia kalkomanii jest wydryukowany na osobnym arkuszu. Co warte pochwały – na osobnych diagramach przedstawiona jest lokalizacja napisów eksploatacyjnych

Z kolei instrukcja montażu tradycyjnie prezentuje rendery 3D i w czytelny sposób prowadzi przez kolejne etapy budowy

Całość uzupełnia niewielka blaszka fototrawiona – minimalistyczna, ale też i zawierająca najbardziej potrzebne detale, jakie zazwyczaj wykonuje się w tej technologii

Podobnie jak w przypadku poprzedniej miniatury Pilot Replicas równolegle z modelem zaoferowało kilka waloryzacji. Dostępne są toczone z metalu rurki (zrobione przez znanego producenta z polski Master)

Model można też uzupełnić o podwieszane zbiorniki paliwa. Dostępne są dwa typy, różniące się detalami.

Co prawda do zestawu zbiorników dołączona jest kalkomania, to jednak nie znajdziemy schematu aplikacji poszczególnych napisów eksploatacyjnych. Prawde mówiąc, trudno jest też znaleść pomocne w tej materii fotografie, czy to archiwalne, czy prezentujące obiekty muzealne

Do kabiny można też wsadzić pilota. Figurka jest doskonale dopasowana do elementów modelu, ponieważ podobnie jak miniatura całego samolotu została zaprojektowana w technologii 3D

Pomijając wsp0omniane wyżej smuteczki związane z wnękami podwozia, czy przede wszystkim dyszą silnika, model nie sprawia najmniejszych nawet problemów w montażu. Ja budowałem wersję szwedzką, i zupełnie miło wspominam prace nad tą miniaturą