1/48 Bf 109G-6 Dual Combo

Bunny Fighter Club

Eduard – BFC019

 Eduard wydaje swoje modele w różnych mutacjach. Standardowy profipack, weekend edition, jeszcze skromniejszy overtrees, dual combo, royal class zawierajacy zwykle trzy modele. No a bestsellery pcha też do pudełek z cudacznymi malowaniami i nazywa to edycją Bunny fighter club. Czyli hajpuje swoją firmową maskotkę. W zestawie jest też obciachowa koszulka. Przydatna o tyle, że na stoiskach handlowych Eduarda na imprezach modelarskich jej nosiciele mają specjalną zniżkę dla członków. No wiec nie jest zaskoczeniem, że we wspomnianej edycji z królikiem pojawił się tez Gustaw w 1/48.

 Po otwarciu pudełka znajdujemy rzeczoną koszulkę

..a pod koszulką całą stertę wyprasek z dwoma modelami Gucia

 ..i jest tego zupełnie sporo. Prócz wyprasek maski, blaszki i worek żywic. I oczywiście kalkomanie w ilości trzech arkuszy

 

Zatem wypraski. Osobna z płatem, osobna z głównymi elementami kadłuba. Podział pozwalający na podmianę i żonglowanie wersjami.

Ramki z detalami są zunifikowane i zawierają elementy dla wszystkich mutacji jakie Eduard ma w przewidywalnych planach.

 

 Podobnie wypraska z elementami przeźroczystymi

 

Ja tam nie masuję się do meserszmitów, więc nie potrafię dostrzec w wypraskach jakichś rażących błedów. Na pewno są, czymze byłby model bez pient i zdradzieckich baboli. Ale z bliska wszystko wygląda ładnie. Delikatne linie podziału, nity, które by mieć fakty w skali trzeba będzie zaszpachlować są subtelne ale wyraźne. Elementy przeźroczyste są przeźroczyste i pozbawione efektu soczewki. Lufy i wydechy dzięki suwakowym formom mają ‘nawiercone’ otwory, wiec model bardzo zyskuje. Ciekawostką są uproszczone wydechy do bezblaszkowych edycji modelu. Osobnymi detalami są rynienki karabinów w kadłubie.

Dla każdego z modeli mamy też po jednej blaszce typu zoom – zawierającej najważniejsze detale warte zrobic w tej technologii. Pasy, kolorowa tablica przyrządów.  Ta ostatnia niestety z tych słabszych

 Są oczywiscie dwa komplety masek na oszklenie oraz po jednym arkuszu kalkomanii z napisami eksploatacyjnymi. Całkiem okazałym. A same napisy wydrukowane z zupełnie dobrą jakością

Kalkomania z oznaczeniami dla poszczególnych malowań jest już wspólna. To kolejny spory arkusz, z drukiem wysokiej jakości. Nawiasem mówiąc, wyprodukowane w Czechach. Czyżby wstydzili się zlecić to Cartografowi?

 

Nołaśnie.. Malowania. W zestawie mamy cztery. Jedno to heheszkowe z królikiem. Przypomina modele robione przez dzieci, które pragną nałożyć na swój pierwszy samolocik wszystkie kalkomanie jakie znajdą. Pozostałe proponowane schematy są już prawdziwe. Jedno zimowe malowanie hitlersynów. I wreszcie dwa malowania tego samego samolotu, w służbie słowackiej. Przy czym mam poważne obawy na ile proponowane przez edka schematy są prawidłowe. Szczególnie ciupaga i napisy wydają sie być równie prawdziwe co malowanie z królikiem.

..no ale postawmy sprawę jasno. Ogólnie rzecz biorąc malowania nie są najmocniejszą stroną tego zestawu. Wracając jednak do omawiania jego zawartości.. Prócz dwóch kompletnych profipaków mamy też trochę brassinowych żywic. Tym razem jednak już po jednym secie. Ale za to kilka

 W woreczkach znajdziemy kompletną szoferkę

 

Oprócz tego jest śmigło wraz z kołpakiem (i narzędziem do pozycjonowania łopat)

..oraz dwa ładne żywiczne kółka

Podsumowując – co prawda nie lubię debatować o kosztach modeli, ale sytuacja jest następująca: kupując Gustawa w króliczej edycji dostajemy dwa kompletne modele klasy profipack oraz kilka brassinów (pojedyńczych – znaczy się po jednym zestawie) – szoferkę, śmigło oraz koła. Prócz tego szkaradną koszulkę i członkostwo w klubie BFC, czyli 15% zniżkę w sklepie Eduarda. Pewną wadą są malowania ‘dla koneserów’. Ale cenowo całość wydaje się być warta uwagi. W tym kontekście wadą jest tylko to, że model dostępny jest wyłącznie w sklepie Eduarda:

Bf 109G-6 Dual Combo + T-shirt L 1/48