1/72 US Army ETO

WarFront Range

Scale75 – SW72-004

Scale75 to producent o ugruntowanej już pozycji. Ugruntowanej w branży SF i fantasy, bo ichnie figurki w tytułowej skali 75mm (i mniejsze), oraz rożne popiersia są znane od lat i od lat cieszą się zasłużonym uznaniem. I jak każdy większy pro0ducent poszerza swoją ofertę – o scenerie, akcesoria, farby. Jakiś czas temu pojawiła się również seria zatytułowana War Front – znaleźć w niej można figurki drugowojennych żołnierzy w trzech najbardziej popularnych skalach – 1/35, 1/72 i 1/48. Na początek spójrzmy na najmniejsze z nich, czyli siedemdwójki. Pakowane w duety – bo nieszczęścia chodzą parami. Za przykłąd zatem niech posłuży dwóch GI z europejskiego teatru działań. Figurki spakowane są w zgrabny blister z całkiem estetyczną szata graficzną. Samo opakowanie w zupełności zabezpiecza delikatne odlewy przed uszkodzeniem w transporcie

Kartonik wewnątrz pudełka jest zarówno boxartem, jak i podpowiedzią w temacie kolorystyki. Choć żadnych szczegółów w temacie konkretnych farb polecanych do pokolorowania ludków tu nie znajdziemy. Warto tu dodać, że już sama kolorystyka podpowiada, że mamy do czynienia z dwoma różnymi sortami umundurowania.

Wewnątrz blisterka, luzem – bez żadnego woreczka pałętają się odlewy z jasnoszarej żywicy. Łącznie pięć

 

Figurki wyrzeźbione zostały cyfrowo, zatem mamy do czynienia z naprawdę wysokiej jakości detalami. I co nie częste w przypadku projektów cyfrowych, fałdy ubrań i pozy są całkowicie naturalne i dość wyraźne. Same odlewy nie dają wielu powodów do narzekań – najwyższej jakości, choć jak każda żywica nie pozbawione delikatnych szwów w miejscu cięcia gumy. Brak jednak nadlewek czy bąbli

Torba z saperką troczone do plecaka oraz uzbrojenie (wraz z dłońmi czy ramieniem) są osobnymi detalami

..osobnymi i megadrobnymi – choć to nie powstrzymało producenta przed wyposażeniem broni w pasy nośne – wyglądające zupełnie dobrze. I to wszystko jest naprawdę cieniutkie i delikatne – w porównaniu z zapałką grozy prezentuje się tak:

Uwagę zwraca, że zarówno figurki, jak i pozostała drobnica mają usunięte kostki wlewowe. Oczywiście znajdziemy ich pozostałości, ale samych wlewów już nie ma.
Jak wspomniałem, figurki wyrzeźbiono cyfrowo, zatem nie będzie zaskoczeniem, że te same wzory znajdziemy w innych skalach. W 1/35 jednak pakowane już pojedynczo – jak pochodzący z omawianego tu zestawu kapral

..ale o nim w osobnym wpisie

KFS