1/72 MAN LE 10.220 Bundeswehr Military Aircraft Tug – All Resin Kit

Flugzeugschlepper

Planet Models –  MV120

Planet models zasadniczo jest kojarzone z żywicznymi modelami dość nietypowych konstrukcji lotniczych. Różnych prototypów, dziwadeł. Niemniej jednak ostatnimi czasy w ofercie tego producenta pojawiają się miniatury sprzętów lądowych. Jakiś czas temu opisywałem niemiecką aparaturę nasłuchową. Teraz będzie też siedemdwa, też żywica i też germańska konstrukcja. Tym razem jednak współczesna. Zajrzymy bowiem do pudełka z żywicznym modelem bundeswerowego ciągnika lotniskowego

W sumie całkiem sporo części jak na całkiem nie duży pojazd

..i tak! dobrze interpretujecie diagram. Elementy przeźroczyste, czyli szybki szoferki są w tym zestawie w formie wtryskowej ramki. Bardzo mnie to ucieszyło, bo wyjątkowo nie lubię ani klisz, ani tym bardziej vacuformowych szkleń

Moja radość nie trwałą jednak długo, o tylko do momentu gdy przyjrzałem się temu oszkleniu. Niestety, choć Special Hobby (a Planet Models to przecież cześć grupy) potrafi zrobić piękne szybki, to tu nie pokazało na co je stać. Innymi słowy- szczególnie przednia szyba jest niespecjalnie przejrzysta. Pozostaje mieć nadzieje, że polerowanie może uratować sytuację

Jak już mignęła kalkomania, to i nią się zajmijmy. Arkusz nieduży, wydrukowany na przyzwoitym poziomie – choć bez szaleństw. Do wyboru mamy kilka rejestracji. Dla zawsze pomarańczowego pojazdu

To teraz o blaszkach fototrawionych.. Otóż blaszek w zestawie nie ma. Innymi słowy, reszta zawartości pudełka to już tylko żywica

Projekt modelu powstał cyfrowo, a wzór został wydrukowany. I wygląda to naprawdę całkiem nieźle. Wydruki albo były dobrej jakości, albo sumiennie zostały wyczyszczone. No dobra – we wnętrzu kany da się w paru miejscach dostrzec jakieś delikatne artefakty druku, ale można uznać je za akceptowalne

Mamy wiec filigranowe konstrukcje pełne ładnych i ostrych detali. W paru miejscach na spodzie podwozia pojawiają się bąbelki powietrza. Na szczęście właśnie od spodu, i nie jest to piana a pojedyncze dziurki – łatwe do zaszpachlowania. Na usprawiedliwienie ich obecności można podkreślić, ze przy tak dużym elemencie z tak skomplikowanym kształtem było to w zasadzie nie do uniknięcia – pompa próżniowa, która by skutecznie wyssała całe powietrze pewnie przy okazji wyssała by formę na lewą stronę

W ciekawy sposób umiejscowione zostały kostki wlewowe kół – z boku opony. Dzięki temu odcięcie owych wlewów obywa się bez szkód dla bieżnika. Jest też minus takiego rozwiązania – przy takim układzie powietrze ma problemy z ucieczką podczas odlewania. Efekt – niewielkie bąbelki na szczycie wszystkich czterech kół

Ładnie prezentuje się również szoferka. Mimo rozmiarów wzór był wydrukowany ładnie. Znaleźć tu też można ślad ingerencji człowieka w model – matkę. Podsufitka dziełem drukarki raczej nie jest, a wygląda raczej jak by jej imitację próbowano uzyskać przyklejając we właściwym miejscu kawałek najpodlejszej jakości papieru toaletowego z charakterystycznymi przetłoczeniami poprawiającymi przyczepność.. Zaznaczyć też trzeba, że ścianki budy są na tyle grube, że próby samodzielnego otwarcia drzwi mogą być dość kłopotliwe.

KFS