1/144 Fw 190D-9

Eduard – 4461

Eduard zapowiedział, że żadnych nowych długich fok nie wyda. A tu niespodzianka, bo jest nowa. A niespodzianka jeszcze większa, bo w 1/144. A na tym niespodzianek nie koniec, bo to jednak nie jest model Eduarda. Ale po kolei. Może najpierw dwa słowa o opakowaniu. U Edka nastąpiła ostatnimi czasy jakaś ogólna zmiana w tej materii (o czym zapewne niebawem, na okoliczność omówienia paru zestawów waloryzacyjnych). Tabelka w excelu pt. ‚Ergonomia transportu’ zdaje się zaważyła, bo model spakowany jest nie w żadne kartonowe pudełko, a w celofanową kopertkę.

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Ujednolicone opakowanie, z motywem kolorowych banieczek (WTF?), gdzie nazwę zestawu odczytujemy z umieszczonej wewnątrz instrukcji montażu. Instrukcji w sumie typowej, eduardowej

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Choć może nie do końca typowa, bo nie ma w niej diagramu prezentującego ramki z zestawu. Pewnie dlatego, że tutaj nie ma potrzeby pokazywania, które elementy posłużą nam do budowy modelu, a które są zbędne. Bo posłużą wszystkie. I mimo, że jak widać na schemacie, jest to całkiem – jak na skalę 1/144 i wielkość samolotu – rozbudowana miniatura, to wszystkie części zmieszczone są na jednej ramce

1/144 Fw 190D-9 - Eduard

..no, prawie wszystkie, bo oczywiście w osobnej wyprasce znajdziemy elementy oszklenia

1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Już na pierwszy rzut oka nie wygląda to jak produkcja Eduarda (i nie chodzi o jakość, a o kształt i konstrukcję ramek). A wszelkie wątpliwości rozwiewa logo producenta plastiku

1/144 Fw 190D-9 - Eduard

No więc mamy do czynienia z modelem wykopanym przez Eduarda na rynku japońskim i spakowanym wraz z czeskimi dodatkami. A tymi dodatkami są maski

1/144 Fw 190D-9 - Eduard

..oraz kalkomanie

1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Wydrukowane na całkiem niezłym poziomie, choć są dziwnie nierówne – niektóre napisy czy inne detale są nawet czytelne, zaś inne, wcale nie drobniejsze, są jakąś kpiną. A wszystko na jednym arkuszu – zatem raczej nie wina druku, a projektu

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Dzięki owym nalepkom model można zmalować w jednym z czterech wariantów

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

No dobrze – skoro już wiemy, co Eduard dał od siebie, to zobaczmy, co spakował. Prawdę rzekłszy, mamy do czynienia z naprawdę fajnym modelem. Linie podziału i panele zaznaczone cienkimi wyraźnymi liniami. Filigranowe, ale jednak ostre detale

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Różne drobniejsze elementy też w znaczącej większości śmiało mogłyby konkurować finezją i jakością z niejedną siedemdwójką

1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard 1/144 Fw 190D-9 - Eduard

Szkoda tylko, że Eduard, podobnie jak czyni to w przypadku większych modeli, do konfekcjonowanych jedynie wyprasek nie dodał jeszcze jakiejś małej blaszki. Bo mimo iż mamy do czynienia z naprawdę ładnym modelem plastikowym, to byłoby co zrobić z fototrawionek.

KFS