1/24 Pin-up series Kit No. 6 Samantha

Master Box LTD – MB24006

Nie jest żadną tajemnicą, ze do figurek z MasterBoxa jestem uprzedzony. Prezentują one bowiem niebywały wręcz dysonans między tym, czego się spodziewamy, a co tym, co otrzymujemy. W kwestii zestawów 1/35 wygląda to bowiem tak, że na boxarcie widnieje atrakcyjna ilustracja, przedstawiająca najczęściej postacie w ciekawych, dynamicznych pozach itd. Natomiast w wypraskach finezja detali nie rzuca na kolana, a po poskładaniu naszym oczom ukazuje się parada więźniów własnego ciała, w pozach z pretensjami do podobieństwa tym z ilustracji, ale jednak gracją kasztanowych ludków. Trochę inaczej sytuacja miała się z innymi skalami, bo na przykład figurki pilotów w 1/32 byly całkiem obiecujące. No może również nie grzeszyły finezją, ale przynajmniej wyglądały jak ludzie. Z kolei jednak kiedy pojawiły się pin-upy w 1/24 na początku było jednak z powrotem nie za dobrze. I w sumie najlepiej z nich wygląda ta, czyli laska siedząca na masce jeepa (może w końcu dojrzeję do sklejenia tej miniatury z Hasegawy, bo chyba już nabrała mocy urzędowej leżakując w magazynie). Na rewersie pudełka można zresztą zobaczyć zdjęcie podklejanej postaci. Oraz zdjęcie wypraski

 

No właśnie, wypraska. W przypadku większości figurek 1/24 z MasterBoxa trzeba być przygotowanym na jedno zderzenie. Jedno, ale silne. Otóż chodzi o zderzenie wielkości pudełka – ustandaryzowanego, z wielkością kryjącej się w nim ramki.

No więc ramka jak widać jest długa i wąska. I zawiera elementy mocno poszatkowanej figurki. Nie ma jednak innego sposobu na pokonanie ograniczeń technologii wtryskowej. Zaproponowany podział wydaje się zupełnie sensowy, choć wieszczy sporo obróbki, zarówno przed jak i po sklejeniu wszystkich częsci

Sam odlew całkiem przyzwoity, detale nie są szczytowym osiągnięciem techniki wtryskowej, ale dają radę. Przy czym jak wspomniałem, widać na pierwszy rzut oka, że miniatura jest doskonałym materiałem na wprawki w szpachlowaniu i szlifowaniu

KFS