1/72 Yakovlev Jak-1b
Arma Hobby – 70088
Jak-1b Army gościł tutaj chyba nawet częściej, niż na rynku pojawiały się jego kolejne wydania. Mamy bowiem oczywiście opis premierowej edycji
..ale również szybką wiwisekcję tego zestawu
Pomijając opisy kolejnych wydań, po pojawieniu się odpowiedniej ilości ciekawych dodatków do tego modelu
..czy widowiskowych kalkomanii z Exito Decals
..model Army doczekał się kolejnej, rozbudowanej relacji z budowy
..a w rezultacie, również z malowania
W sumie trudno się dziwić – Jak-1 uchodzi wciąż za najbardziej udane opracowanie Army w skali 1/72. Nawet mimo, że od premiery tego modelu minęło jakieś siedem lat. A teraz staje się ono jeszcze lepsze, za sprawą drobnych zmian, jakie pojawiły się w najnowszej edycji
Jak zwykle u tego producenta pudełko jest bardzo schludne, a tym razem zdobi je niekwestionowanej urody ilustracja autorstwa Piotra Forkasiewicza. Atrakcyjne wizualnie są również sylwetki boczne, które na rewersie opakowania anonsują dostępne w zestawie malowania
I tak.. Tylko dwa
Przejdźmy jednak do zawartości opakowania
Odlana z szarego plastiku ramka z elementami nie zmieniła sią od czasu pierwszego wydania
..do tego stopnia, że znajdziemy w niej nadlewki w tych samych miejscach
Z widowiskową zmianą mamy zaś do czynienia w przypadku ramki z elementami przezroczystymi
Pierwsze, co zwraca uwagę, to rozmiar – nowa ramka jest cirka cztery razy większa, od tych, które trafiały do poprzednich wydań Jaka
Ktoś złośliwy mógłby skomentować, że to głównie za sprawą specjalnej podstawki, która staje się znakiem rozpoznawczym modeli Army
No ale nie ona jest najważniejsza. Przede wszystkim oszklenie dostajemy w dwóch wariantach, co sprawia, że nie trzeba już ciąć kruchych szybek, żeby otworzyć kabinę
Nie bez znaczenia jest też poprawa jakości samego oszklenia, w tym szczególnie jego ramek
Do nowych szybek potrzebne zaś są nieco bardziej rozbudowane maski
Tyle o plastiku. Bo cóż tu więcej o nim pisać, niż zostało już napisane i podlinkowane we wstępie. Zajmijmy się malowaniami dołączonymi do tego zestawu. Jak wspominałem, dostajemy zaledwie dwie propozycje. Drobnym pocieszeniem niech będzie to, że jedna z nich jest z plusem za polskie malowanie
Arkusz kalkomanii nie za wielki
Co ciekawe, wydrukowany we Włoszech (choć to już nie pierwszy raz zamiast Techmodu, mamy Cartograf – jak przykładowo w wydanej niedawno Avii S-92)
Jakość druku jest zatem na najwyższym poziomie – zarówno jeśli chodzi o nasycenie kolorów, w tym sreberka, ale również szczegóły i drobne napisy
Warto zwrócić uwagę, że na arkuszu kalkomanii nie znajdziemy imitacji pasów fotela pilota. W ogóle ich nie znajdziemy. O tym, że kiedyś w zestawach Army pojawiały się blaszki już pewnie wszyscy zdążyli zapomnieć
Teraz są albo kalkomanie, albo wydruki. Albo pliki do samodzielnego druku, które można pobrać ze strony producenta
..można, albo i nie
Nie zmienia to jednak faktu, że być może najlepsze opracowanie modelu Army w skali 1/72 teraz jest jeszcze lepsze. A gdyby ktoś chciał podrasować zestawy czekające na swój dzień na półce wstydu, to w sklepie producenta można dokupić samą ramkę z oszkleniem. I podstawką. Oraz maskami.
KFS
P.S”. Jeśli podobają się Ci się moje artykuły i chciałbyś wesprzeć ich powstawanie, możesz kupić mi czarną paktrę, albo lepiej czarną kawę, w serwisie buycofee.to
Zestaw przekazany do recenzji przez Arma Hobby


































