1/72 Enstrom 480
Profipack
Eduard – 972012
Miniaturę tego słodkiego helikopterka opisywałem już jakiś czas temu, jako forpocztę nowej rodziny Hybrydowych modeli Eduarda. O tym, czym owe hybrydy są i wreszcie o samym modelu przeczytacie w opisie jego specjalnego wydania, pochodzącego z ubiegłorocznego E-Day. O ile wspomniane wydanie miało jednak ograniczoną dystrybucję, bo funkcjonowało jako dodatek do wejściówki na wspomnianą imprezę, teraz wreszcie do czynienia mamy z regularnym wydaniem w wersji Profipack. I poza kolorowym opakowaniem, pojawia się tu zauważalnie większy wybór malowań
Jest to zatem sześć wcale różnorodnych propozycji
Do tego niemały arkusz kalkomanii
Jakość eduardowa, zatem wszelaka drobnica jest całkiem przyzwoita, pod warunkiem, że nie ma koloru żółtego. I jakkolwiek by to nie brzmiało, charakterystyczne srebrne pasy na maszynę japońską na żywo prezentują się zauważalnie lepiej, niż można by wnosić na podstawie zdjęć. Choć kluczowe dla ich wyglądu może okazać się usunięcie bezbarwnej kliszy transportowej
Co poza tym znajdziemy w pudełku? Na pierwszy rzut oka to samo, co w wydaniu E-Dayowym
Na kolejne zresztą także
Inwentaryzacje elementów zestawu zdają się być identyczne – nie licząc formatu broszurki
Kolejne warianty malowania wymusiły jednak pojawienie się kilku dodatkowych drukowanych detali
Reszta jednak to już rzeczy znane z poprzedniego wydania
Ramki plastikowe oczywiście nie zmieniły się ani trochę – na tym wszak opiera się koncepcja serii Eduard Hybrid
Elementy przeźroczyste dopełnia niewielka maska cięta w samoprzylepnym papierze
Podsumowując – ciekawy model i ciekawa koncepcja. A w tym wydaniu, za sprawa kolejnych, wcale ładnych malowań, jeszcze bardziej kuszący do zbudowania.
KFS
P.S. Jeśli podobają się Ci się moje artykuły i chciałbyś wesprzeć ich powstawanie, możesz kupić mi czarną paktrę, albo lepiej czarną kawę, w serwisie buycofee.to
Zestaw przekazany do recenzji przez firmę Eduard








































