1/48 P-51B/C Mustang Malcolm Hood canopy

Weekend Edition

Eduard – 84214

W temacie edkowego P-51 w skali 1/48 powiedziano i napisano już chyba wszystko. A na pewno my zdążyliśmy temat wyeksploatować na łamach tego portalu. Tym razem na tapet trafia kolejna odsłona Mustanga w wersjach B i C, spakowana w pudełko z szyldem Weekend Edition. Czyli – w telegraficznym skrócie – wydanie z założenia budżetowe, wykastrowane z blach, masek i innych fototrawionych błyskotek, które jeszcze nie tak dawno temu, zgodnie z wieloletnią tradycją czeskiego producenta, oferowałby modelarzowi jedno, no, góra dwa warianty malowania. Warto jednak odnotować, że na przestrzeni ostatnich lat seria Weekendowa przeszła sporą metamorfozę. Choć z założenia nadal pozostaje przyjazna dla portfela, to dawno już zrzuciła z siebie odium modelarskiej taniochy. Dzisiejsze pudełka są w pełni kolorowe, w niczym nie ustępują droższym ProfiPackom, a śmiem wręcz twierdzić, że niejednokrotnie prezentują się od nich lepiej. Olbrzymia w tym zresztą zasługa fenomenalnych boxartów autorstwa między innymi Piotra Forkasiewicza – te wyglądają na froncie po prostu obłędnie.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard
Przejdźmy zatem do plastiku. Ramki omawialiśmy tu już wielokrotnie, a najbardziej szczegółowo przy okazji recenzji wydania premierowego, ale dla świętego spokoju i recenzenckiej rzetelności przyjrzyjmy się im jeszcze raz. W pudełku znajdziemy ich łącznie siedem: sześć odlanych ze standardowego, szarego polistyrenu i jedną przeźroczystą.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard
Warto w tym miejscu powtórzyć i pochwalić jeden drobny, acz istotny detal: Eduard wreszcie nauczył się, jak należycie i bezpiecznie pakować oszklenie. Wielka szkoda, że Czesi zapadli w tej kwestii na nagłą amnezję przy okazji niedawnego wydania Mustanga w większej skali.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

W odróżnieniu od wydań spod szyldu ProfiPack, weekendowy konik oddaje w nasze ręce tylko cztery warianty malowania. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że wyselekcjonowano je z pomysłem i każda z tych propozycji prezentuje się na swój sposób naprawdę atrakcyjnie.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard 1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard 1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard 1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard
W ślad za atrakcyjnymi wariantami malowań muszą, rzecz jasna, nadążać kalkomanie. Oczywiście mamy tu do czynienia z drukiem własnym Eduarda. Podobnie jak w przypadku P-51 w skali 1/32, nie wiem, czy Czesi po cichu zmienili coś w technologii druku, ale na pierwszy rzut oka kolory wypadają tu jakoś… ciekawiej. Przede wszystkim żółcie i czerwienie są zdecydowanie bardziej nasycone i intensywne, o czym zresztą wspominałem już przy okazji recenzji “dużego konia”.
1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard
To weekend a nie profipack wiec pasów pilota brak. Zdesperowani, ewentualnie ci z chwilowym deficytem budżetowym mogą oczywiście posiłkować się imitacją uprzęży w formie kalkomanii. Choć umówmy się: takie płaskie naklejki rzucone na fotel nigdy nie będą wyglądały dobrze.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard
Na arkuszu kalkomanii do Mustanga znalazł się też… konik. No, może nie do końca konik, bo to raczej osioł, ale jako kopytny czworonóg jak najbardziej wpisuje się w temat, a wydrukowany jest całkiem niczego sobie.

1/48 P-51B/C Malcolm Hood canopy - Eduard

…może pora w końcu zamiast inboxów i recenzji zacząć jakiś warsztat?


Karol Konwerski

Po więcej zapraszam na Facts in Scale

 

Zestaw przekazany do recenzji przez firmę Eduard