1/48 dodatki do modeli F-16

Sporo dobrego dzieje się ostatnio w temacie dodatków do nowszych i starszych modeli F-16 w skali 1/48. Mocno pobudzające producentów aftermarketów było wydanie nowego zestawu F-16I Sufa przez GWH, ale i do klasycznych zestawów Tamiya co i raz dostajemy coś nowego. Sporo tego – aż chce się o tym napisać kolejny tekst.

F-16C Wheel bays and legs heavyweight 1/48
Eduard – 6481188

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Wnęki podwozia do myśliwca F-16 nie są jakimś nowym tematem dla Eduarda, bo przecież wydali takie dodatki do zestawów Kinetica już jakiś czas temu. O czym miałem okazję pisać dość szczegółowo. Miło ze strony producenta, że nie zapomniał o wciąż najlepszym zestawie F-16, czyli starym wypuście Tamiya (to już blisko 20 lat…), dla którego wypuszczono właśnie najnowsze żywice z wnękami podwozia.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Pierwsza rzecz jaka mile mnie zaskoczyła, to fakt że Czesi wydali zestaw z kompletem goleni podwozia oraz pokryw. W zasadzie oczekiwałem raczej przeskalowania zestawu do Kinetica tak, żeby pasował do szesnastki Tamki – i przecież nikt by im za to złego słowa nie powiedział. No ale jest na bogato. I choć taki produkt swoje kosztuje, to w zamian dostajemy całe mnóstwo żywic. Naturalnie żywic z druku 3D, bo Eduard chyba już całkowicie i nieodwołalnie porzucił technologię odlewów. Co ma swoje dobre i złe strony.

Ale po kolei. Jeśli dobrze przyjrzeć się obu wnękom, a szczególnie głównej, to okazuje się że jest to znacznie zmieniony projekt wersji dla Kinetica, o ile nawet nie zrobiony od nowa. Wiele imitacji rur i przewodów wygląda inaczej, ma inne kształty czy grubości. Inaczej zaprojektowano boczne krawędzie wnęki głównego podwozia, całkowicie odsłaniając wszystkie elementy które tam się znajdują. To spora zmiana na plus, bo w kinetikowej wersji (którą miałem okazję nie tylko recenzować ale też i wykorzystać w moim modelu) coś tam i było, ale tak głęboko schowane, że pomalowanie tego doprowadzało mnie do rozpaczy.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-161/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Zachowano także podział technologiczny, jeśli chodzi o oddzielne elementy wnęki. Także i tutaj dostajemy akumulator (plus jeszcze jeden element) do pomalowania i wklejenia osobno. Co naturalnie znacznie ułatwia pracę modelarza.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Niestety, zachowano także kilka niekorzystnych rozwiązań, jak choćby bardzo cienkie kable odtworzone w postaci płaskorzeźby, bardzo trudne w czystym pomalowaniu. Czesi też nie pokusili się o wydrukowanie zbiornika z halonem jako oddzielnej części. Za to ten który jest, o dziwo schudł i wydłużył się, co nijak ma się do jego prawdziwego kształtu. Trochę szkoda.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Tak samo jak szkoda, że kształt akumulatora nie przypomina tego, jaki jest stosowany w najnowszych wersjach maszyny. A przecież to jest podwozie i wnęki do „ciężkiego” F-16, czyli wariantu od Block 40/42 w górę.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

To jednak nie wszystko. Zestaw, choć bardzo szczegółowy, to jednak co chwilę nadziewam się w nim na jakieś uproszczenia. A to pominięto całkiem pokaźne wiązki kabli, które powinny znajdować się na krawędziach głównej wnęki, a to kompletnie pozbawione detali „kołki”, czyli filtry które Eduard wykonał jako gładkie walce. Podobnym zgrzytem jest siłownik przedniego podwozia, który wygląda…no nie powiem z czym mi się kojarzy, ale na pewno nie z oryginalnym siłownikiem (zdjęcie rzeczonego siłownika nieco dalej).

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

W ogóle te wszystkie błędy wyglądają trochę tak, jakby projektant początkowo wykonał te elementy jako uproszczone obiekty, później zapominając wzbogacić je koniecznymi detalami.

To jednak wciąż nie wszystko. Przednia wnęka zaprojektowana jest dość dziwacznie – wszystkie elementy jakie zawiera wiszą tam w powietrzu na specjalnej kratownicy. Domyślam się, że to chęć wykorzystania drobnych elementów jakie są w zestawie Tamiya, dzięki czemu nie trzeba będzie tego usuwać, by dopasować żywicę na zewnętrznej stronie wlotu powietrza. Z drugiej strony, sama wnęka – mimo wszystko – znowu wygląda na nieco uproszczoną w stosunku do tej dla Kinetica, mimo tego, że pojawiło się tu kilka kabelków, których nie było w tamtej wersji. Także układ tego okablowania, jak i wygląd pozostałych elementów, nie do końca tu przypominają mi oryginały. Nie wiem, albo Eduard coś pokręcił na etapie projektu, albo to nie do końca wariant dla nowych F-16. Tudzież to zwykła fantastyka projektanta.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

 

Zostawmy jednak same wnęki i przejdźmy do podwozia. Golenie są tutaj chyba całkiem prawidłowo oddane. Ich kształt i grubość nie budzą mojego sprzeciwu. Okablowanie jest delikatne i bardzo wyraźne, co ułatwia malowanie. Nie pokuszono się o dorobienie kół, no ale za dużo by tego dobrego było… Co istotne, naprawiono dość bolesną dla modelarzy wadę montażu głównego podwozia w zestawach Tamki, które Japończycy wykonali jako całość. Skutkowało to koniecznością wklejenia go już na samym początku etapu składania kadłuba. Eduard daje nam golenie oddzielne, które chyba bez problemu da się zamontować po sklejeniu i pomalowaniu całego modelu. Spory plus.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Oczywiście Eduard nie byłby sobą, gdyby i tutaj czegoś nie zepsuł. O ile golenie głównego podwozia wyglądają na oko bardzo ładnie, tak goleń przednia… no co ja będę pisać, niech przemówią zdjęcia. Może to był wydruk jakieś próbnej, niskiej rozdzielczości?

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Także pokrywa przedniego podwozia wygląda na pierwszy rzut oka całkiem ok., choć nie uświadczymy tu „polskiej” wersji. Za to – uwaga – dostajemy pokrywy głównego podwozia z tak bardzo wyczekiwanymi „wybrzuszeniami”, jakie są jednym z charakterystycznych elementów maszyn w wersji Block 50/52.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Warto jeszcze wspomnieć, że o ile naturalnie nie wiem jak wypada kwestia spasowania tych konkretnych wnęk, to jednak w przypadku wersji dla zestawów Kinetic wyglądało to znakomicie. Mimo pewnych ewidentnych błędów w kształtach i rozkładzie elementów, to wciąż całkiem przyzwoite zamienniki, który ładne pomalowanie i wklejenie powinno być znacznie prostsze niż w jedynej praktycznie powszechnie dostępnej konkurencji, czyli zestawach Airesa.

F-16I SUFA ejection seats

Eduard – 6481190

F-16D seats for Kinetic kits

Special Hobby – P48028

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Stosunkowo niedawna premiera F-16I Sufa w wydaniu GWH zaowocowała sporą ilością dodatków. Takim klasykiem, jak rosół na weselu, muszą być fotele. W moje ręce trafiły dwa zestawy do dwuosobowej wersji F-16, i choć zestaw Special Hobby formalnie jest dedykowany nieizraelskim wersjom F-16D, to warto porównać go z żywicami od Eduarda.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Eduardowski zestaw zapakowany jest, jak to od pewnego czasu u nich w zwyczaju, w przezroczyste puzderko. Swoją drogą te puzderka są tak niewygodne do otwierania i zamykania, że ich projekt wymyślił chyba jakiś sadysta. Ale do rzeczy. W pudełku dostajemy naturalnie dwa fotele. I podobnie jak chyba w każdym zestawie foteli  dwumiejscowych F-16, oba krzesełka są identyczne. I jest to częsty błąd, bo w rzeczywistości one identyczne nie są. To co najbardziej odróżnia fotel pierwszego pilota od fotela operatora systemów uzbrojenia to obecność tzw. czarnej skrzynki, czyli rejestratora lotu FLCS (FLight Control System). Krzesełko drugiego pilota po prostu tego urządzenia nie posiada. Bardzo drobnych różnic jest więcej, ale obecność tych rejestratorów na obu żywicach świadczy że producent znowu nie odrobił lekcji. Zresztą chyba nawet nie próbował, bo oba fotele to po prostu dwa egzemplarze tej samej żywicy, nawet układ pasów jest identyczny, co już trochę boli, bo akurat uprzęże na każdym fotelu powinny zwisać nieco inaczej. Ten zarzut dotyczy także poduszek siedziska, nie tylko oparcia.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-161/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Oczywiście fotele wydrukowane są jako całość, za wyjątkiem trzech rzeczy. Poduszki siedziska, dźwigni katapulty i zagłówka ze spadochronem. Ten ostatni został wykonany w dwóch wersjach, dla starszych wariantów F-16 (z rozłożonymi „rogami”, czyli czujnikami Pitota ), oraz nowszych, stosowanych w wersjach Block 50/52 i kolejnych, ze złożonymi i innego kształtu czujnikami. To ostatnie jest godne podkreślenia, bo chyba większość żywicznych foteli do F-16 tego typu zagłówków nie posiada.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

 Porównując do produktu Eduarda zestaw Special Hobby, w zasadzie trudno się przyczepić do czegoś nowego. Znowu dostajemy wydruk dwóch identycznych fotelików, siłą rzeczy zawierających wspomniane wyżej błędy. Tutaj drugi czeski producent daje nam za to fotelik jako całość, bez żadnych dodatkowych elementów luzem. Jakość wydruku, podobnie jak Eduarda, jest dość wysoka – brak widocznych warstw i innych artefaktów, na jakie często cierpią drukowane dodatki. Sporą wadą na pewno jest brak jakichkolwiek kalkomanii, które w tym przypadku trzeba sobie zorganizować na własną rękę.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Odpowiadając na niezadane pytanie (dotyczące obu zestawów): czy warto? Chyba tak.

F-16I Sufa Exhaust nozzle

Eduard – 6481197

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Pozostając przy temacie Sufy w wydaniu GWH, Eduard wypuścił kolejny „zestaw obowiązkowy”, czyli tym razem dyszę.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Izraelskie F-16I Sufa wyposażone są w znane silniki Pratt & Whitney F100-PW-229, i imitacje takich napędów otrzymujemy w zestawie Czechów. A przynajmniej jeśli chodzi o samą dyszę, bo już to co przez dyszę widać w środku silnika, czyli reduktor płomieni, wersją PW-229 nie jest. Za to jest to coś co przypomina starszy PW-220. Czyli to, co montowano w wersjach przed Block 52. Niestety.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Innymi słowy. Jeśli trzymać się sztywno faktów, to nie jest tak do końca silnik do Sufy, choć dysza już tak. Na szczęście, nie każdy jest technologicznym purystą i tak naprawdę to co w środku modelu się znajdzie, nie jest najważniejsze. Żeby było śmieszniej, taka sama wersja silnika znajduje się w zestawie GWH, więc jeśli miałbym strzelać, to myślę że projektant Eduarda po prostu zasugerował się tym co dali Chińczycy, miast sprawdzić jak jest w rzeczywistości. Szkoda, bo pamiętam jeszcze czasy kiedy żywiczne dodatki nie tylko upiększały, ale też korygowały błędy zestawów do których były opracowane.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Sama dysza naturalnie jest prawidłowa. Eduard odtworzył nawet dość charakterystyczną i delikatną fakturę lamelek wykonanych z włókna węglowego.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Cały zestaw, poza wspomnianym reduktorem płomienia, dyszą i bezszwowym kanałem wylotowym, zawiera także obręcze mocujące sam silnik, które tutaj wykonano jako oddzielne części. To spora zaleta zestawu, ułatwiająca malowanie zarówno elementów silnika jak i kadłuba w miejscu montażu dyszy. GWH wykonał – dla odmiany – całość, włącznie z dyszą, jako jeden element, co wymusza dodatkowe maskowanie w trakcie malowania. Plus dla Eduarda.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Sam wydruk to typowy poziom Eduarda, czysty, dość ładnie zdetalowany, bez widocznych gołym okiem warstw druku. Tradycyjnie ponarzekam na brak rozdzielenia wewnętrznej od zewnętrznej części dyszy, co wymagać będzie kłopotliwego i precyzyjnego maskowania przy malowaniu lamelek zewnętrznych i wewnętrznych. Ale tak czy inaczej, wygląda to wszystko znacznie lepiej niż plastikowy oryginał.

F-16I Sufa Wheels

Eduard – 6481189

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Na koniec tematu żywic – koła. Tym razem odlewane, nie drukowane. Wykonane w całości z felgami, więc konieczne będzie precyzyjne maskowanie. Maski zresztą są, jak to zazwyczaj w zestawach z kołami od Eduarda bywa.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

Same żywice bardzo ładne, z wyraźnymi wytłoczeniami wszelkich napisów na oponach. Felgi z obu stron wydają się całkiem poprawne, więc nie za bardzo jest się do czego przyczepić. Ot, koła żywiczne. Na pewno warte użycia, bo ładniejsze od zestawowych GWH. Ale czy aż tak dużo ładniejsze – popatrzmy na zdjęcia. Chyba poziom detali plastikowych nowego modelu GWH nie odbiega aż tak znacząco od żywicznych produktów Czechów.

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

F-16CJ Block 50 Tface

Eduard – EX1180

1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16 1/48 - Nowe dodatki do modeli F-16

 

Wnęki podwozia dla starego F-16 Tamki to nie wszystko z nowych produktów Eduarda. Bo pojawiły się też i maski. Naturalnie stare, zwykłe maski wydane blisko 20 lat temu wciąż są w sprzedaży i są jak najbardziej dobre, jednak teraz doczekaliśmy się wersji TFace. TFace jednak dość ubogiej, bo tak naprawdę poza kołami, użyć można tego zestawu wyłącznie do zamaskowania wewnętrznej i zewnętrznej powierzchni owiewki. Całą reszta jest już taka sama, jak to u Eduarda. Maski cięte w żółtym papierze kabuki i nic ponad to.

Dariusz Żak

Zestawy przekazane do recenzji przez firmę Eduard oraz Special Hobby