1/35 Volkswagen T2 Model 1967
Airport Bus
AK Interactive – AK35033
Jedno z kolejnych wydać miniatury Volkswagena T2 z AK-Interactive w gruncie rzeczy plasuje się w tematyce lotniczej. Komplet skupiony jest bowiem na pojazdach służb lotniskowych
Mniej lotnicza jest jedynie skala. Choć tu akurat producenci z Państwa Środka mają odmienne zdanie. Inna sprawa, że w przypadku modeli współczesnego lotnictwa cywilnego raczej nie ma się co spodziewać modeli w skali 1/35. Jak by nie było, zerknijmy do wnętrza pudełka z ogórkiem od AK-interactive
Nie, nie, koła ze ScaleX NIE SĄ częścią tego zestawu. Ale mam je do modelu, nad którym pracuję, a opis kolejnego wydania Transportera, to dobra okazja by o nich wspomnieć:
1/35 Cargo Truck T2 “Transporter” Sagged Wheel Set
ScaleX – WM-35019W
Mamy tu zatem komplet kół , z zapasowym włącznie. Oraz deklami, i to w dwóch wariantach
Na podstawach wydruków znajdziemy dwa różne oznaczenia
Próżno jednak szukać różnic w kierunku bieżnika, czy kołpakach – te są jednakowe dla wszystkich kół
Różnice znajdziemy na wewnętrznych powierzchniach, a wynikają one z konstrukcji samego modelu plastikowego i gniazd montażowych kół przednich i tylnych
Jeśli chodzi o jakość drukowanych zamienników, to nie górują one w jakiś szczególny sposób nad plastikiem
Jedynie bieżnik ma bardziej wyrazisty przebieg
Dekle kołpaków też niespecjalnie różnią się od tego, co znajdziemy w plastikowych wypraskach
Aczkolwiek na plus dla zamiennika wskazać należy dwa ich warianty
Podstawową przewagą kół ze ScaleX jest zatem ugięcie opon
Oczywiście koło zapasowe ugięcia nie ma
Wróćmy jednak do modelu plastikowego. Komplet nie różni się zasadniczo od tego, co opisywałem już przy okazji pierwszych edycji
Nowa jest tu zatem tylko jedna ramka
Wziąwszy pod uwagę, że jest to imitacja podświetlanej konstrukcji
..to dziwię się, że jednak nie jest to ramka z przeźroczystego plastiku. Nawet, jeśli drobniejsze zawarte w niej szczegóły byłyby nieco kruche
Znana z wcześniejszych wydań jest również odlana w jednym kawałku karoseria
Co jednak zwróciło moją uwagę, to mocno mydlany kontur klapki wlewu paliwa
..choć prawdę mówiąc, nawet gdy był on wyraźniejszy..
to i tak wymagał podkreślenia
Tradycyjnym miłym akcentem są szablony masek na szyby. Dość śliski papier, na którym są wydrukowane, pozwala na wycięcie ich w prosty sposób w transparentnej taśmie Scotch (co pokazywałem przy okazji budowy małej Pejedenastki)
..ja natomiast skopiowałem je sobie, drukując na kiepskiej jakości (czytaj – ze słabym klejem) samoprzylepnym papierze do etykiet. Pasują.
Skoro już poruszyliśmy temat malowania, to pora wreszcie zerknąć na to, co najbardziej wyróżnia ten komplet. Dostajemy zatem cztery dość zróżnicowane propozycje wykończenia gotowej miniatury
Oczywiście szachownicę z boxartowego malowania trzeba zrobić samodzielnie, bo – co w sumie oczywiste – próżno szukać jej w arkuszu kalkomanii
Nalepki – jak zwykle zresztą w modelach AK – produkcji włoskiej, wiec jakość nie budzi zastrzeżeń
Podsumowując – ciekawa kompilacja malowań dla w sumie fajnego modelu. Oczywiście jego opracowanie daje szeroki wachlarz możliwości – da się go zbudować prosto z pudła, i będzie wyglądał jak Transporter
Ma przy tym jednak spory potencjał w temacie dodatków własnych
..a w przypadku malowań i wykończenia to już trudno doszukać się limitu..
KFS
P.S. Jeśli podobają się Ci się moje artykuły i chciałbyś wesprzeć ich powstawanie, możesz kupić mi czarną paktrę, albo lepiej czarną kawę, w serwisie buycofee.to
Zestawy przekazane do recenzji przez AK-interactive i ScaleX





















































