Wulf Pack vol.1

Focke-Wulf Fw 190A

EXITO DECALS

 

Dla przypomnienia – EXITO Decals to nowa nowy producent kalkomanii, który całkiem niedawno zainaugurował swoją działalność zestawem malowań do Gustawów. Niemal jednocześnie na rynek trafił tez omawiany tutaj komplet, czyli nalepki do modeli Fw 190. Ponownie od razu mamy do wyboru komplety w dwóch skalach – 1/48 i 1/72. Niezmienne są również inne cechy szczególne; na zestaw składają się trzy propozycje malowań, specyficzna jest prezentacja każdego z nich, a dodatkowo mamy elegancko wydrukowane ilustracje Janusza Światłonia, odpowiedzialnego za szatę graficzną. Co się zaś tyczy tematyki – na początek zacytujmy producenta:

Zestaw kalkomanii zatytułowany “Wulf Pack cz.1” zawiera oznaczenia dla trzech interesujących Focke-Wulfów Fw 190 A we wcześniejszych wersjach produkcyjnych:
– Fw 190 A-3, ‘Żółta 7’, pilot: Oblt. Detlev Rohwer, dowódca 6./JG 1, Woensdrecht, Holandia, późna wiosna 1942.

– Fw 190 A-4, W.Nr. 0799, o kodzie rejestracyjnym ‘SK+OU’, prawdpodobniej należący do I./SG 101, Francja, 1943.

– Fw 190 A-5, ‘Żółta 5’, pilot: Fw. Karl ‘Charly’ Willius z 3./JG 26, Dno, ZSRR, początek kwietnia 1943.

Oznaczenia dla żadnej z tych maszyn nie były dotychczas dostępne w formie kalkomanii. ‘Żółta 5’ to jedyny udokumentowany zdjęciowo Fw 190 służący na Froncie Wschodnim, którego ster zdobiły oznaczenia zwycięstw. Zestaw zawiera dodatek w postaci napisów ‘Andrehkurbel’, których próżno szukać w większości kalkomanii z napisami eksploatacyjnymi dostępnych na rynku (w tym w modelach).

No więc każdy kolejny napis eksploatacyjny, który trzeba nanieść na model to męka, wiec jakoś ten bonus mnie nie cieszy specjalnie. Reszta, prawdę mówiąc też jest dla mnie raczej na wzruszenie ramion. Co nie znaczy, że nie znajduję tych malowań jako interesujące – wręcz przeciwnie – każde ma jakieś smaczusie. Ale po kolei – plansze ze schematami rozmieszczenia kalkomanii są wspólne dla obydwu skal, więc omówię je zbiorczo. Zatem – żółta siódemka:

Po jednej stronie kredowego arkusza mamy kolorowe bokorysy, które są jednocześnie schematem malowania, a przy tym po prostu atrakcyjną grafiką. Po drugiej stronie arkusza mamy już więcej informacji

Malowanie jak malowanie, natomiast uwagę zwracają godła osobiste. Po pierwsze herb Kilonii – domniemywać można, że macierzy pilota. Drugie godło jest z kolei urocze – rycerzyk wskazuje gdzie wszyscy mogą panu majstrowi skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować. Słodziak

Druga foka – ‘SK+OU’, czy raczej biała siódemka jest dość nietypowa. Po pierwsze nieczęsto w kalkomaniach do modeli znaleźć można namalowaną na burtach i płacie rejestrację. Nietypowe jest również umieszczenie numeru bocznego nie za szoferką, a na osłonie silnika. I jeszcze do tego w bajeranckim wieńcu. No i wielgaśny biały napis ‘Bu-Hu’ to kolejna rzecz, i wcale nie mała, która wyróżniać będzie ten samolot w miniaturze

Foczke trzecią, czyli żółtą piątkę , cechuje to, że jest w szkaradnym zielonym malowaniu.

Ale nie ta szkaradna kolorystyka przesądza o atrakcyjności tego malowania. mamy tu bowiem do czynienia z paroma fajnymi drobiazgami. Nie od razu, ale jednak uwagę zwracają krzyże belkowe na górze skrzydeł. Z sobie tylko znanych powodów frontowi mechanicy nie zamalowali ich wnętrza nanosząc szkaradne zielone barwy – pomiędzy białymi liniami prześwituje zatem fragment oryginalnego kamuflażu fabrycznego RLM74/75

Smaczek drugi – jak nalepki na walizce, tak tutaj na burcie pilot kolekcjonował flagi odwiedzonych podczas tournee państw

Mamy więc Holandię, Belgię, Francję, Jukej (zapewne tylko przelotnie) oraz.. nowłaśnie.. Trudno dociec tu logiki, ale to ostatnie to flaga lotnictwa związku sowieckiego. Nawiasem mówiąc – w instrukcji zasygnalizowane jest, że owe flagi powinny być umieszczone na dodatkowej listwie przymocowanej do poszycia (czemu tak? tak sobie wyknuli ci durni rzymianie – ale może to oryginalny fragment blachy z poprzedniej maszyny tego pilota?); szkoda, że dla ułatwienia nie podano wymiarów tej listwy w skali, tak by szybciej można było przygotować sobie ten dodatek własny. I owe wymiary można było wydrukować na arkuszu kalkomanii. No tym sposobem dochodzimy do samych nalepek. Tu już zerknijmy z osobna na każdy zestaw

1/48 Wulf Pack vol.1

EXITO Decals – ED48002

Kalkomanie wydrukowane w Cartografie- jakości przedniej. I o ile w zestawie z gustawami dało się dostrzec drobne ułomności, to tutaj już nie

 

1/72 Wulf Pack vol.1

EXITO DECALS – ED72002

Pomimo zmiany rozmiaru oznaczenia właściwie nie tracą na czytelności

KFS