US Light Tank M24 Chaffee, Mammoth Edition 1.0

OKB Grigorov – R72002

 

Zacznę może od tego, że producentowi należy się karna pakterka za sposób pakowania. Pakowania zarówno poszczególnych zestawów jak i całego modelu do wysyłki. Zestawy waloryzacyjne są powciskane do zbyt małych lub ledwo na styk pasujących woreczków strunowych, i to jeszcze takich jednorazowych – folia jest tak delikatna, że przy próbie otwarcia odrywa się od zamykającego ją paska. Sam model spakowany jest w pudełko z dość cienkiego kartonu, nawet spodnia jego cześć ma gramaturę cokolwiek wątłą. A jak by tego było mało, to całość przyszła do mnie wetknięta w kopertę bąbelkową. Po wyjęciu z owej koperty pudełko z modelem wyglądało jak truchło dziczyzny na trasie szybkiego ruchu. Na szczęście zawartość pudełka nie ucierpiała z tego powodu. Pudełka – co warto podkreślić niebagatelnych rozmiarów – jeden z drugim gotów by pomyśleć, ze kryje model w 1/35

No wiec tak – plastikowe wypraski spakowane są w osobne worki

A do tego mamy worek z waloryzacjami. Jak widać w tytule, jest to bowiem edycja ‘mamucia’, czy;i taki profipack czy tam hi-tech – a zatem model oraz komplet dodatków – blach i żywic

Instrukcja montażu dołączona do zestawu jest przejrzysta i czytelna

Przejrzyste są też schematy malowania. A ściślej rzecz biorąc – oznakowania. Bo malowanie jest jedno dla wszystkich – OD po całości. Mimo wszystko jednak, szkoda, że to nie kolorowe bokorysy, bo one zawsze ładniej wyglądają

Siłą rzeczy kalkomania również nie jest wielobarwna – mamy w niej nazwy własne pojazdów oraz numery rejestracyjne..

..wydrukowane na wysokim poziomie, z minimalnymi niezbędnymi naddatkami filmu

 

No dobra, to teraz model. Jego elementy zawarte są w trzech wypraskach. Jedna to podwójna ramka, gdzie na jednej z nich są elementy kadłuba, a na drugiej wieży – znać będzie cięte, będą kolejne wersje.

Pozostałe dwie ramki są identyczne i kryją elementy układu jezdnego oraz różne parzyste detale

I z bliska wygląda to zupełnie atrakcyjnie. Co prawda nie ma tu szaleństwa wielodzielnych form. W ogóle obeszło się bez ‘suwaków’. Ale detale są porządne – tak na elementach kadłuba

..jak i wieży

Cienkie i delikatne są błotniki i osłony przeciwpiaskowe

Jak widać, producent przewidział możliwość otwarcia wszystkich włazów. Same włazy zatem mają detale po obydwu stronach. Niestety w bonusie dostajemy również ślady po wypychaczach po stronie wewnętrznej – to jednak nie zaskakuje

Pozostałe detale też są nienajgorsze. No może za wyjątkiem łopaty oraz nieco zbyt masywnych osłon reflektorów. Te ostatnie jednak można wymienić na blaszane, o czym za moment

Bardzo ładnie prezentują się elementy układu jezdnego – dość szczegółowe koła, w tym rozbudowane koła napędowe, gąsienice składające się z pasków i pojedyńczych ogniw. Może nie będzie to super łatwe w montażu, ale za to prezentuje się zacnie

I to tyle jeśli chodzi o plastik. W ‘normalnej edycji‘ modelu tyle właśnie jest. A w omawianej tu edycji mamuciej, jak wspomniałem jest też garść dodatków, popakowanych w przymałe i prujące się torebki strunowe (a przy okazji wszystkie dostępne oddzielnie, jako osobne zestawy)

 

1/72 Side skirts for M24 Chaffee

P72017

..czyli fototrawiony zamiennik bocznych osłon piaskowych

 

1/72 Detail set for M24 Chaffee

P72018

..czyli tym razem już zestaw większy, z dwiema blaszkami i całym mnóstwem waloryzacji – w tym do karabinu. Blaszka ogólnie trochę pomięta, z przyczyn opisanych wyżej – ale na szczęście bez szkód dla samych detali

1/72 Turret bin for M24

720120

..czyli zasobnik na wieżę. Szczegółowy bardzo

1/72 Metal barrel for M24 Chaffee

S72357

Do metalowych luf nikogo przekonywać nie będę, jeśli nie przekonuje sam z siebie komfort ich montowania. Oraz porównanie z plastikiem

 

No i na koniec mała żywiczka:

1/72 Idler wheel for M24 Chaffee

S72354

..czyli jak sama nazwa wskazuje – komplet kół napinających. Doskonały odlew doskonałego wzoru zaprojektowanego cyfrowo. Oprócz minimalnie większej finezji i wyrazistości detali od kół wtryskowych różnią się obecnością otworów ulgowych w obręczach

..będzie robione. tylko tych detali się trochę obawiam. No i kalkomanię będę musiał gdzieś zamówić, bo mam upatrzone niepudełkowe malowanie

KFS