Spider Serum

Green Stuff World – GS1656

 

Pajęcze serum.. no brzmi dość tajemniczo. I zapewne jest tajemnicą co Green Stuff World leje do buteleczek z taką etykietą

..ale pachnie to jak klej do polistyrenu, wygląda jak dość płynny klej do polistyrenu i żre plastik jak dość płynny klej do polistyrenu

Nie tak płynne jak dajmy na to cienki klej Tamiya, ale też nie tak gęste, by nie można było bez obaw wlać specyfik do aerografu. Bo do aplikacji, czy też do robienia imitacji pajęczych sieci z pomocą tego płynu aerograf jest niezbędny. Zabawa jest prosta jak rypanie – wlewamy i psikamy na jakaś powierzchnie i detale, a na niej błyskawicznie pojawiają się nitki, jako żywo przypominające pajęczą sieć. Tylko że taką dość gęsta i delikatną jednak

Intensywność zapajęczenia można regulować do pewnego stopnia zmieniając ciśnienie lub szerokość strumienia. Uważąć jednak trzeba by zachować odpowiedni umiar, bo zbyt duża ilość i gęstość uzyskanych sieci traci mocno na naturalności. Ale na nawet średnio udanych krzaczkach wygląda to zupełnie nie najgorzej

Uzyskane w ten sposób pajęczyny są naprawdę delikatne, wiec łatwo je uszkodzić. Łatwo zatem też usunąć ich nadmiar. Niestety podczas zgarniania czy rozrywania sieci ulegają niemal całkowitemu zniszczeniu, a nie pękają ładnie jak prawdziwe pajęcze sieci

Po zabiegu aerograf trzeba umyć – choćby dedykowanym specyfikiem

Spider Serum Cleaner

Green Stuff World – GS1657

..który zapachem przypomina Tool cleanera Mr.Hobby i na pajęcze serum działa zupełnie tak samo jak Tool cleaner Mr. Hobby. Uprzedzając ewentualne pytania – czy klej do polistyrenu będzie działa tak samo – odpowiadam – nie mam pojęcia. I sprawdzać nie będę. Po pierwsze tej gęstości kleju nie mam, po drugie mam serum z GSW i nawet jeśli w każdej wioniecie postanowię go użyć, to i tak starczy mi tego na parę dekad. Bo specyfik jest bardzo wydajny. Nawiasem mówiąc, podczas czyszczenia lepiej nie dmuchać czyściwem (siłą rzeczy zmieszanym z resztkami ‘serum’) w powietrze. No chyba że chce się mieć latające po całej pracowni nitki i kłębki czegoś na podobieństwo pajęczych sieci..

KFS

 

P.S.

Ponieważ pojawiło się pytanie o możliwości jakiegoś utrwalenia tych jednak naprawdę bardzo delikatnych pajęczyn, postanowiłem sprawdzić dwa specyfiki. Pierwszy to pigment fixer

..i jak widać totalna klapa. Pajęczyna zamieniła się w delikatną błonkę. Podejście drugie to z kolei lakier matowy. Do aerografu nalałem Hatakę Orange line i psiknąłem tak jak wcześniej, mgiełkę na bardzo niskim ciśnieniu

Tu rezultat już minimalnie lepszy, choć wciąż po aplikacji werniksu pajęczyny tracą na filigranowości i robią się płaskie. A przy tym może i są nieznacznie utrwalone, ale tak delikatna struktura zawsze jednak będzie podatna na uszkodzenia.