HASEGAWA EGG PLANE – P-47 THUNDERBOLT

FREEHANDY CZĘŚĆ DRUGA

Chibi to rodzaj karykatury wywodzący się z japonii, który polega na ‘skurczaniu’ postaci lub przedmiotu z jednoczesnym wyolbrzymieniem
pewnych jego cech – optymalnie w sposób, który uczyni cel naszego zabiegu jak najbardziej uroczym. Doskonałym przykładem na to jest
właśnie linia Egg Planów stworzonych przez Hasegawe.

Decydując się na freehand pin upa na moim P-47 Thunderbolt pomyślałam, że do chibi samolotu idealnie będzie pasować chibi pin-up. Wybrałam w tym celu jedną z dziewczyn z oryginalnych pin upów autorstwa Freemana Elliota. Nie mam dużej wprawy w tworzeniu w chibi estetyce, jednak starałam się jak najlepiej oddać jej ducha, jednocześnie nie komplikując zbytnio szkicu. W planowaniu freehandów dobrze jest mieć na uwadze że zbyt duża liczba detali prawdopodobnie będzie ciężka do oddania, może też sprawić że malunek stanie się nieczytelny.

W celu przygotowania się do malowania jakichkolwiek freehandów radzę rozrysowanie ich na prostsze kształty. Analogicznie do dzielenia napisu i baneru na prostokąt i krzyż, tutaj polecam wpisanie sobie pin upa w koło, a następnie podzielenie postaci na proste figury geometryczne (czyli głowa – duże koło, sylwetka – klepsydra lub trapez, kończyny – linie). Jeśli ktoś nie ma wprawy w rysowaniu, próby kilkukrotnego dorysowania danego obrazka na kartce aż do detalu w celu uzyskania wprawy i pewności na pewno pomogą. Tym razem nie zamieszczam rozpiski, ponieważ na zdjęciach poniżej widać, jak rozrysowałam postać.

Jak namalować pin upa? Najbardziej czytelnie będzie przedstawić na konkretnym przykładzie:

  1. Powierzchnię pod grafikę polakierowałam na błysk.
  2. Dosyć gęstą farbą akwarelową namalowałam okrąg zarysowujący ogólny kształt i umiejscowienie grafiki (więcej o zastosowaniu akwareli znajdziecie w pierwszej części poradnika).
  3. W dalszej kolejności domalowałam podstawowe geometryczne kształty, które miały oddać proporcje i umiejscowienie postaci i jej elementów.
  4. Grubszą kreską obrysowałam geometryczny szkic w celu doprecyzowania detali postaci. Dorysowałam również rakietę i dymek.
  5. Lekko wilgotnym pędzelkiem usunęłam niepotrzebne plamy i linie szkicu.
  6. Aby zabezpieczyć szkic całą powierzchnię rysunku pokryłam lakierem bezbarwnym.
  7. Właściwe malowanie zaczęłam od wypełnienia kształtu postaci na jednolity kolor farbą akrylową SC-17 Pale Skin.

  1. Następnie domalowałam pola kolorów dla poszczególnych elementów: włosów i przodu rakiety SC-27 Iroko. Jako farby bazowej do rakiety
    posłużyła SC-34 Fuchsia, z kolei dymek to SC-06 Arctic Blue.
  2. Czarną farbą akrylową dodałam delikatny obrys oraz detale. /Polecam nie dociskać mocno końcówki pędzla, malować dobrze rozwodnioną farbą – w moim odczuciu woda i mokra paleta są wystarczające, jednak niektórzy używają retarderów w celu spowolnienia wysychania farby na pędzlu. Dobrze jest celować w mniej kryjące, delikatne linie./

  1. Kolorami bazowymi poszczególnych pól wyretuszowałam pomyłki i nadmiernie grube linie. Dookoła postaci namalowałam delikatny biały obrys (można pominąć, wtedy obrazek będzie mniej przypominał naklejkę).
  2. Farbą SC-04 Anthracite Gray (można również użyć czarnej farby wymieszanej z białą w proporcjach 1:1, czyli kolory szarego) pokolorowawałam poprzeczkę pod rakietą i jej obejmy. Tą samą farbą (lub jakimś niebieskim) zamalowałam tęczówki oczu postaci.

/W celu uproszczenia freehandu kolejne kroki tutorialu można pominąć (czyli nie malować cieniowania
i rozjaśnień). W takim przypadku malunek jest ukończony i pozostaje tylko zabezpieczenie go lakierem./

  1. Farbą SC-10 Tenere Yellow namalowałam delikatne rozjaśnienia na wszystkich żółtych elementach. Tak jak w przypadku cieni na banerze, cienie
    i rozjaśnienia na pin upie można zrobić bardziej graficzne i kontrastowe, lub lekko je rozmyć.

  1. Białą farbą dodałam delikatne rozjaśnienie w centrum jasnego żółtego.
  2. Farbą SC-04 Anthracite Gray rozmieszaną z SC-06 Arctic Blue (pół na pół) namalowałam przyciemnienie w centrum dymku.

  1. Za pomocą SC-10 Tenere Yellow rozjaśniłam SC-34 Fuchsia (mniej więcej pół na pół) i tak uzyskanym kolorem namalowałam rozjaśnienia na rakiecie.
  2. Z kolei do rozjaśnień na obejmach i belce rakiety użyłam mieszanki SC-04 Anthracite Gray i SC-06 Arctic Blue.
  3. Białą farbą namalowałam malutkie kropki rozjaśnień na tęczówkach oczu pin upa.
  4. Podstawowy kolor skóry SC-17 Pale Skin  przyciemniłam SC-20 Basic Flesh (tutaj akurat pół na pół, jednak proporcje zmieniam w zależności od tego,
    jak intensywny cień chcę się uzyskać) i tą mieszanką domalowałam cienie na skórze postaci (tył głowy, plecy, dolna część ramion i nóg).

  1. Pin up byłt gotowy.Na koniec oczywiście wszystko zabezpieczyłam lakierem bezbarwnym.

~

W wykonywaniu freehandów zdecydowanie polecam wcześniejsze przygotowanie się do malowania. Nawet jeśli rysowanie nie jest czyjąś mocną stroną, przy odrobinie praktyki w przerysowywaniu kształtów jest to rzecz do opanowania. Jeśli jednak nie przygotujemy się merytorycznie przed umieszczeniem naszego malunku na modelu, możemy skończyć z czymś nieproporcjonalnym lub niekompletnym. Sprawa jest szczególnie istotna w przypadku malowania napisów, ponieważ zlane lub asymetryczne litery zniszczą efekt końcowy naszej misternej pracy. W samym malowaniu liczy się też dobrze rozrobiona farba – z uwagi na precyzję działania nałożenie jej może zająć nam chwilę, więc gęsta farba szybko zasychająca na pędzlu jest kompletnie bezużyteczna i utrudni nam pracę. Ważny jest też sam pędzel – nie zawsze chodzi o miniaturowy rozmiar; dobre pędzle artystyczne nawet w większych rozmiarach mają idealne szpice. Ważne, żeby końcówka trzymała zawsze swój kształt i nigdy się nie rozjeżdżała.

    Technika jest trochę bardziej zaawansowana niż standardowe malowanie z cieniowaniem powierzchni – wymaga od nas trochę wprawy w rysowaniu, jednak przy odrobinie praktyki możemy dzięki niej sprawić, że nasze prace będą w 110% unikatowe i zyskają jeszcze bardziej artystyczny sznyt.

Podsumowując: przy freehandach poza misterną pracą nie mniej liczy się odpowiednie przygotowanie. Oraz oczywiście trening.

Mam nadzieję, że moje tutoriale okażą się pomocne w owocnym malowaniu po Waszych modelach.

Natalia Oracz – rzaba