Mastering Oils 1 – Oil Painting Techniques on AFVs

Abteilung 502 – ABT602

Z drukowanymi poradnikami modelarskimi jest różnie. Niekiedy są to naprawdę porządne pozycje, które zawierają świetne porady i opisy technik ozdobione genialnymi zdjęciami. Innym razem są to raczej broszury reklamowe wydane przez jednego z producentów, które mają za zadanie wcisnąć modelarzom jak największą ilość chemii modelarskiej jego produkcji. A czasami zdarzają się po prostu buble, które i pod względem treści i oprawy graficznej wołają o pomstę do nieba. Wszystkie jednak łączy jedno – to nie są tanie rzeczy. Przy czym cena nie idzie w parze z jakością, a więc trzeba bardzo uważać co się kupuje. Ja też w przeszłości przejechałem się na „poradniku” jednego z producentów modelarskich siuwaksów.

Kiedy więc z coraz większym rozmachem zacząłem wprowadzać do mojego warsztatu farby olejne, rozpocząłem poszukiwania jakichś użytecznych poradników. Niestety internet, a szczególnie jego część filmowa, pod tym względem jest wyjątkowo uboga. Po poszukiwaniach papierowej alternatywy trafiłem na tytułową pozycję autorstwa Joaquín García Gázqueza. Okazało się, że jest dostępna od ręki w jednym z krakowskich sklepów, więc udałem się tam by rzucić okiem na zawartość, i sprawdzić czy przypadkiem nie wyrzucę niepomiętych banknotów w błoto. No i gdy tylko książkę otworzyłem z miejsca się zakochałem.

Po pierwsze książka jest fenomenalnie wydana. Wszystko jest doskonale zaprojektowane, przejrzyste i czytelne. Z jednym wyjątkiem – czarne tło i biała czcionka sprawdza się w małej ilości. Przeczytanie całej strony w takim zestawie kolorów jest już dość męczące. To dotyczy jednak pierwszej części publikacji.

Kiedy przejdziemy do części z opisami technik malarskich problem ten znika i dostajemy świetnie rozrysowane „krok po kroku” jak malować farbami olejnymi. Ale po kolei:

Pierwsze rozdziały to ogólne informacje o samych farbach olejnych, ich właściwościach, wykorzystaniu, teorii koła kolorów, filtrach itp. Dla kogoś, kto gubi się w ogromnej palecie barw oferowanych przez producentów na pewno będzie to pomocne. Niby większość rzeczy powinna podpowiedzieć nam intuicja, ale nie wszystko jest tak oczywiste jak może się wydawać.

 

Co najważniejsze będąc wydawcą tej pozycji Abteilung 502 nie stara się nam wciskać kitu o swoich produktach i nie reklamuje ich nachalnie. Właściwie ogranicza się do (prawdziwego zresztą) stwierdzenia, że ich farby olejne zawierają mniej oleju niż te dla artystów dzięki czemu schną szybciej. Żadnej hiszpańskiej propagandy.

Kolejny rozdział to opis podstawowych technik, takich jak biedronka, filtrowanie, wash. Niby proste rzeczy znane każdemu średnio zaawansowanemu, ale zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego.

W dalszej części mamy już kompletne “step-by-step”, które opisują pełne możliwości farb olejnych. Począwszy od cieniowania paneli, przez wykonaniu imitacji kurzu, plam po płynach, zacieków, zróżnicowania kamuflażu zimowego, wykonania błota i śniegu. Wszystko to w kompletnych tutorialach na przykładzie czterech modeli.

Ostatnia część książki to galeria prac autora, która świetnie pokazuje ewolucję stylu, ale także różnorodność zastosowania farb olejnych w praktyce.

Do plusów tej pozycji na pewno należy zaliczyć czytelność i doskonały opis technik malarskich. Dodatkowo zdjęcia nie dość, że duże, to jeszcze wykonane tak, że można dokładnie obejrzeć efekty, jakie uzyskujemy po zastosowaniu farb olejnych i innych specyfików. Zdjęcia są ostre, dobrze doświetlone, wyraźne i nikt tutaj makro się nie boi.

Minusem książki jest na pewno zbytnie uwielbienia dla czarnego tła w tekście. Można też się czasami przyczepić do tłumaczenia niektórych zwrotów, ale to bolączka chyba wszystkich pozycji wychodzących w Hiszpanii i tłumaczonych na inne języki.

Jednak wszystkie te minusy można wybaczyć. Wszystkie za wyjątkiem jednego: reklamy pędzli Marta Kolinsky na wewnętrznej stronie tylnej okładki. A dlaczego jest to niewybaczalne można przeczytać w recenzji owych pędzli autorstwa Kamila.

Podsumowując: solidna pozycji, która na pewno jest w stanie dać wiele i początkującym i bardziej zaawansowanym modelarzom. No i oprawa graficzna jest na najwyższym poziomie.  Polecam, bo ja jestem zachwycony. No i ponieważ okładka sugeruje, że jest to część pierwsza poradnika, czekam na kolejne.

Radek “Panzer” Rzeszotarski