35mm Steam Powered Armoured Suit Mk.III

BlackSun Miniatures

Steampunk zawsze na propsach, więc gdy zobaczyłem tę figurkę, wiedziałem, że chce by dołączyła do tych, które mam już w składziku i #będęmalował

Co dodatkowo mnie ujęło, to skojarzenie, choć w sumie pozorne jednak, z Bioshockowym Tatuśkiem. No i wreszcie sam wzór – recznie rzeźbiona figurka z wykorzystaniem różnych mechanizmów i zębatek

Budziło to tyleż moją ciekawość, co jednocześnie obawy, jak z tak filigranowymi detalami poradził sobie odlewacz.

Model przyszedł zapakowany jak wiele innych miniatur marki Blacksun, czyli w solidne kartonowe pudełko, które co prawda dobrze chroni zawartość, ale całość prezentuje się jak dzieło chińskich piratów z aliekspres. Pisałem już nieco na ten temat przy okazji poprzedniego omówienia jednego z modeli z Blacksun.

 

Mamy zatem trzy woreczki strunowe, a w nich osobno tułów, w kolejnym pozostałe detale i wreszcie osobno typową plastikowa bitewniakową kwadratową podstawkę

Figurka to w sumie pięć elementów, w tym największy korpus – nogi wraz z tułowiem i głowa, a oprócz tego osobno ramiona, karbowana rura i imitacja dymu z komina mechanizmu (stylizowana i umowna, ale nawet akceptowalna. I na pewno lepsza od waty)

Jeżeli chodzi o jakoś odlewu, to moje obawy okazały się nie znajdować odzwierciedlenia w rzeczywistości – brak jakichś poważniejszych ułomności, detale są pozbawione bąbli czy niedolewek, mimo, że niektóre z nich są naprawdę delikatne. bardziej widoczna jest nie do końca perfekcyjna staranność w rzeźbie wzoru. Choć wciąż jest to na akceptowalnym poziomie i nie psuje wrażenia, jak w niektórych modelach ze Scibior Monstrous miniatures. Prawdę mówiąc, jedyne co mnie zmartwiło, to fakt, że bulaj w kasku nie jest idealnie okrągły, co nie ułatwi wstawienia tam kawałka szkiełka

..no i jak na nominalne 35mm to jest jednak całkiem spora i masywna figurka

KFS