Już przy okazji poprzedniej ściborowej figurki ze świata fantasy konstatowałem, że autorowi krasnale dobrze w rękach leżą. Bo o ile figurki, nazwijmy to, historyczne jakością wykonania pozostawiały wiele do życzenia, o tyle małe grube humanoidy prezentują się o niebo lepiej. Pod wieloma względami. Zerknijmy zatem na dwa kolejne ludki z tej serii. Pierwsza z nich to

28mm/30mm Dwarf Blacksmith #2

Scibor Monstrous Miniatures – 28FM0228

czyli krasnoludzki kowal. Figurka jak zwykle spakowana w blister, a jedyną etykietą jest nalepka z nazwą produktu i kodem kreskowym

Wewnątrz znajdziemy trzy odlewy z szarej żywicy – niemal kompletna postać, z kowadłem na plecach, końcówkę młota oraz niewielka podstawkę o standardowym rozmiarze

Wspomniana podstawka to standardowy dodatek do figurek tego producenta, acz tylko tych ze świata fantasy. Dodatek bez wątpienia miły, bo na dobra sprawę zwalnia od kombinowania na czym gotowego ludzika postawić. Z resztą podstawki te są tez dostępne jako osobne produkty – warte uwagi, ze względu na często całkiem ładne wzory

Figurka siła tematu nie daje dużej swobody na zabawy w ekspresyjne pozy, niemniej jednak ciężko zarzucić jej pomnikową sztywność. Mimo, że jest jednak statyczna. rzeźba, jak wspomniałem, jest całkiem staranna. A do tego mamy zupełni9e przyzwoity odlew. Owszem, zdarzają się drobne bąbelki powietrza, ale znaleźć je można właściwie wyłącznie w niewielkich dyskach doklejonych na końcach newralgicznych detali. Przeznaczone są do usunięcia, zatem niedolewki w nich niczemu nie szkodzą. Sprytne

Osobnym detalem jest obuch młota – może niezbyt finezyjny, ale zdobny w ornamenty – i to akurat pasuje do konwencji

Kolejna figurka będąca przedmiotem tego omówienia to także krasna, i także z młotem. No ale krasnal bez młota jest jak krasnal bez młota

30mm Dwarf Lord Fundin

Scibor Monstrous Miniatures – 28FM0272

Czyli jak zawsze blisterek z wrzuconymi luzem odlewami z żywicy

I zawartość zestawu dość podobna do powyższego – czyli cała postać niemal w jednym kawałku, do tego oddzielne końcówki młota oraz niewielka podstawka

Analogii jest więcej – dobry odlew, całkiem staranna rzeźba, liczne detale i ornamenty. Jedynie sama postać jest odrobinę bardziej statyczna. Oraz – nie inaczej – pewną nonszalancję w tworzeniu wzoru widać w temacie obucha młota. Choć z drugiej strony jest on bardziej zdobny. Ot, pewien brak konsekwencji

Warto też dodać, że podstawka z kompletu ma usunięty wlew i jest od spodu oszlifowana – innymi słowy, gotowa do użycia

KFS