28mm Dwarf Lord Tormund on War Boar

Scibor Monstrous Miniatures – 28FM0312

To nie pierwsza odsłona figurek ze Scibor Monstrous Miniatures w dziale z recenzjami. Były już i trzypiątkowe, i małe, siedemdwójki. No ale jak to złośliwi twierdzą – nieważne co Ścibior rzeźbi – i tak zawsze wyjdzie mu krasnolud. No bo i z krasnoludów najbardziej jest znany. Zobaczmy zatem, jak owe krasnale mu wychodzą. Zobaczmy takiego na wypasie, bo nie dość, że sam gruby, to ujeżdżającego grubą świnię. Dziką do tego. Opakowanie to jak zwykle blister, który takoż chroni zawartość przed uszkodzeniami, jak i przed wścibskim wzrokiem – bo nie za bardzo widać co jest wewnątrz

..a za jedyną etykietę robi nalepka z kodem kreskowym i nazwą produktu

Wewnątrz jest co prawda obrazek, ale dość przypadkowy. No i zawartość – czyli odlewy żywiczne – te drobniejsze spakowane w strunówkę, większe luzem

Zestaw to pięć odlewów, przy czym na jednej z kostek znajduje się kilka elementów

Jeżeli ktoś czytał recenzje historycznych figurek z oferty Scibor, to zapewne ma w pamięci utyskiwania na nazbyt daleko idącą nonszalancję w wykończeniu rzeźby. Tutaj jest jakoś tak inaczej. Zdaję sobie sprawę, że w takiej tematyce pewne braki staranności nie są ułomnością czy też wpisują się w konwencję. Ale nawet z tej perspektywy trzeba przyznać, że omawiany tu krasnolud jest ulepiony zdecydowanie bardziej starannie niż żołnierzyki. A jak by tego było mało, uwagę zwracają filigranowe i bardzo zdobne ornamenty na zbroi. Widać, że autor ma znacznie więcej serca do krasnoludzkiej tematyki

Jeszcze bardziej zdobny jest pancerz dzika

Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły..

..kto zobaczy gębę dzika.. ten wie, że autor symetrie uważa za estetykę głupców

Miłym dodatkiem jest podstawka – również zdobna (nawiasem mówiąc w ofercie Scibor Monstrous Miniatures znaleźć można wiele innych podobnych)

KFS