1/48 Super Seasprite Interior

Eduard – 49834

 

Z blachami Eduarda to jest tak, że do swoich modeli robią je całkiem nieźle przemyślane, ale przy waloryzacjach do produktów innych form już bywa różnie. Dość często jest tak, że spora ilość elementów fototrawionych jest zwykłym wypełniaczem blaszki, bo to co jest w plastiku zrobione wygląda mimo wszystko lepiej. Albo lepiej jest zwaloryzować we własnym zakresie, niż użyć płaskiej blachy. Zupełnie osobnym tematem są kwestie merytoryczne. Jak zatem prezentują się blachy do Seasprite z Kitty Hawk, czyli tego kamana, co go można zrobić z plusem za polskie malowanie?

Blachy do tego modelu podzielone są na kilka kompletów. Pierwszy z nich nazwany ‘interior’ zawiera elementy do waloryzacji kabiny pilotów.

Mamy zatem dwie blaszki – mosiężną i stalową, kolorowaną

Kolorowa blaszka to przede wszystkim wszelkie panele z przyciskami, w tym tablica przyrządów. Wydrukowane.. jak to u Edka, z widocznym rastrem. Na szczęście w tym przypadku nie specjalnie rzuca się to w oczy. no może poza tablicą przyrządów, którą i rak można wymienić na świetną propozycję z oferty Yahu models

Blaszka mosięzna choć nie mała, zawiera zupełnie niewiele elementów – za to dużych – podłogę, tylną ścianę. Jedno i drugie jest lepsze od tego, co zaproponował producent modelu. Nieco bliższe oryginałowi są też boczne ścianki foteli pilotów

Ale najbardziej istotne wydają się tu być detale pedałów orczyka, które w plastiku są mocno uproszczone, a jest to detal mocno eksponowany

Uwagę zwraca brak pasów do foteli pilotów. Nie jest to jednak niedopatrzenie, a celowy zabieg – owe pasy znaleźć można w ofercie Eduarda jako osobny set.

KFS