1/48 Spitfire Mk.IXc late version

ProfiPack Edition

Eduard – Nr. 8281

 

Ten model otworzył oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówił Eduard – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. I to tak zupełnie na serio. Bo edkowy spit w 1/48 jest niewątpliwie kamieniem milowym. I to nie tylko w historii plastikowych modeli tego producenta, ale w ogóle. Mamy bowiem do czynienia z rewelacyjnie zaprojektowaną miniaturą, z pieknymi detalami, zupełnie finezyjnym nitowaniem i liniami podziału. Wszystko to składa się rewelacyjnie. Choć nie wybacza najdrobniejszych nawet błędów i braku staranności – niedopasowanie w jednym miejscu wybije w dwójnasób na dalszym etapie budowy. A jak by tego było mało, to jest to model naprawdę bardzo poprawny merytorycznie. Wszystko to jednak nic wobec faktu, że na boxart pierwszej edycji (a również na kalkomanię) trafiło polskie malowanie z plusem za polskie malowanie.

Przez miniony rok z dostępnością tej miniatury było już coraz bardziej krucho. Niby model ma już bez mała pięć lat, ale wygląda na to, że rynek się jeszcze nim nie nasycił, skoro Eduard decydował się na wznowienie spita debiutanta.

Prócz wspomnianego polskiego malowania znajdziemy oczywiście kilka innych pozycji. Niektóre można nawet uznać za ciekawe

W związku z tym arkusz kalkomanii jest całkiem przyzwoitych rozmiarów

Wydruk nienajgorszy, choć godła już nie rzucają na kolana, w tym chyba najmniej Pat z polskiej maszyny

Z kolei do mniejszego arkusza, z napisami eksploatacyjnymi trudno mieć zastrzeżenia

Ponieważ mamy do czynienia z edycją profipack, w pudełku jest kilka drobnych dodatków. Dokładnie dwa. Po pierwsze maski do oszklenia

 

Drugi dodatek to niewielka blaszka fototrawiona. Zawiera detale głownie do szoferki, w tym kolorowane pasy i tablicę przyrządów. I ta ostatnia nawet nie jest taka najgorsza. Choć i tak silną konkurencją jest dla niej element plastikowy z odpowiednio zaaplikowaną kalkomanią

No to na koniec ramki. Podobnie jak w siedemdwójkowych spitach eduarda cześć wyprasek jest zunifokowana, wspólna dla wszystkich edycji i wersji

Natomiast w rożnych pudełkach zmieniają się skrzydła czy kadłub

No i tak. detale, o których wspominałem. Są delikatne, finezyjne. Rury wydechowe są nawiercone dzięki zastosowaniu wielodzielnych form. Podobnie lufy działek. Powierzchnie, jak wspominałem finezyjnie ponitowane i pocięte subtelnymi liniami podziału. A wszystko to nienagannie odlane

KFS