1/48 SH-2G Super Seasprite

Kitty Hawk – KH80126

 

Przeszło dwa lata temu na Kitty Hawk zaprezentował model śmigłowca Kaman SH-2F Seasprite. W polskim świecie modelarskim od razu się zalasowało i pojawiło się pytanie – czy będzie także wersja z plusem za polskie malowanie? I tak oto wreszcie pojawiła się miniatura przedstawiająca wersję 2G, czyli taką, jaka znajduje się na wyposażeniu Marynarki Wojennej RP. Taką tez można będzie zrobić ‘prosto z pudła’, ponieważ producent załączył w zestawie kalkomanii oznaczenia sławnego egzemplarza z morskim smokiem na burcie. Sam model w zasadzie niewiele odbiega od poprzednika, czyli SF-2F. Zdjęcia wyprasek i zbliżenia na detale są wiec dla tych, którzy wcześniej nie interesowali się tym śmiglakiem. Detale jak to w KittyHawku – trochę fajnych, trochę groteskowych.

 Życzliwej uwadze polecam kalkomanie. Niby cieszy, ale jednak rozczarowuje. Po trosze jakością, po trosze merytoryką. Dziwi to o tyle, że o ile mi wiadomo producent dysponował gotowym projektem wszystkich napisów eksploatacyjnych, zrobionym na podstawie dokładnej dokumentacji zdjęciowej (a na podstawie tego projektu zrobione miały być także szablony do odmalowania jednostek w polskiej służbie). Z kolei wizerunek smoka pochodził wprost od firmy reklamowej, która przygotowała naklejki na oryginał. No cóż, Chińczycy zrobili po swojemu.

Z kronikarskiego obowiązku dodać trzeba, ze kalkomanie zawierają oznaczenia także dla śmigłowca amerykańskiego, z kolorowym rycerzykiem na burcie, oraz mniej wybujałe egipskie i nowozelandzkie.

Boxart jak zwykle ładny, jak zwykle rysowany na zdjęciu, szkoda, że nie w polskim malowaniu

 

W odróżnieniu od wielu innych modeli KittyHawk tu wypraski nie są upchane w pudle kolanem. Szkoda jednak, że producent zrezygnował z genialnego pomysłu zabezpieczania ramki z oszkleniem dodatkowym kartonowym pudełkiem

 

W pudle znajdziemy złożone połówki kadłuba (prawie dobrze spasowane), pozbawione ramek wtryskowych.

 

6 wyprasek z szarego polistyrenu, bogactwo elementów

 

Siatka delikatnych nitów. Oczywiście to zdrada, oszustwo i hańba, bo w oryginale nity są wypukłe. Ale powierzchnia w modelu wygląda ładnie. Nawiasem mówiąc białą kropeczka na środku to pozostałość po wlewie

 

Większość detali jest całkiem wyraźna i ostra

 

Choć gdzie niegdzie detale znikną podczas usuwania podłych przesunięć po kawałkach formy suwakowej

 

Przesuwne drzwi są naprawdę delikatne

..ale za tę delikatność płacimy paskudnymi śladami po wypychaczach. Na szczęście po wewnętrznej stronie

 

Ryflowana podłoga jest nienajgorsza

 

Nie wszystkim jednak elementom można zarzucić przesadną finezję

 

..a to jak widać, jest siatka, pod którą kryje się wał napędowy śmigła ogonowego. Przepięknie!

Kolejna ramka to oszklenie

 

Szybki są może nie najcieńsze z możliwych, ale całkiem przejrzyste, a mimo obłych kształtów nie zniekształcają za bardzo widoku

 

W zestawie jest też blaszka klasy Zoom. Głównie pasy oraz parę siatek.

 

Na tablice przyrządów i kilka paneli sterowania producent przygotował kalkomanie. Gdyby w oryginale były to powierzchnie malowane farbą młotkową to widoczny raster mógłby nawet udanie to imitować..

 

Trochę lepiej wygląda rycerzyk

..a smok trochę gorzej

 

Wesoło jest za to w temacie napisów eksploatacyjnych. W sumie się nie czepiam, wielu Polaków ma problem z odgadnięciem, kiedy używać „J” a kiedy „I”

WYJSCACWAC CNOWS

A tak wyglądają kalkomanie w całości