1/48 Fi 103A-1/ Re 4 Reichenberg

Special Hobby – SH48190

 

Ze Special Hobby jest teraz ten kłopot, że nie wiadomo, co będzie w pudełku. I nie taki, jak z Revellem, iż nie wiadomo kogo przepakowali, ale taki, że nie ma standardu jakości. SH to oczywiście szortrany, ale ich szortrany zmieniły się na przestrzeni ostatnich lat. Na plus. Coraz częściej pojawiają się elementy projektowane cyfrowo, jak w siedemdwójkowym mirażu, czy wręcz całe modele są dziełem frezarek 3D i jakością mogą konkurować z wielkoseryjnymi wtryskami – taki jest bez wątpienia wielki Tempest. Wciąż jednak jest sporo miniatur, które powstają w sposób klasyczny, z wzorami dłubanymi ręcznie. W dużej mierze taki był model Barracudy. I jak się okazuje, taka jest opisywana tu nowość, czyli Fi-103A-1 w skali 1/48.

Dla przypomnienia, Reichenberg to pilotowana wersja pocisku V-1. Czyli letadło niewielkie. Toteż wszystkie jego elementy zmieściły się w jednej ramce odlanej z szarego plastiku

..no, prawie wszystkie, bo rzecz jasna oszklenie jest na osobnej, przeźroczystej ramce

Ku memu pewnemu rozczarowaniu nie jest ono tak ładne, jak większości innych miniatur Special Hobby. Bo nawet w najbardziej kaprawych szortach było ono klarowne i cienkie. Nie zawsze pasowało, ale wyglądało dobrze. Tu wygląda dobrze mniej

Szare wypraski wyglądają przyzwoicie, choć detale właśnie zdradzają bezdyskusyjnie, że mamy do czynienia z szortranem.

Producent proponuje trzy wersje malowania

..przy czym nie przypadkowo napisałem, że malowania. Bo oznakowania są w zasadzie wspólne dla wszystkich. Toteż i arkusz kalkomanii nie oszałamia wielkością..

..ani, niestety, jakością

Nie to, żeby to była zła miniatura. Ale taka jednak mocno wintydżem zalatuje..

KFS