1/48 Carro Comando Semoventi M41

Gaso.Line – GAS50244K

 

Francuzi produkują niezliczone ilości modeli żywicznych, choć ze względu na tematykę (przede wszystkim z plusem za francuskie malowanie) są one mało znane w innych krajach, Niemniej jednak ilość nie specjalnie przekłada się na jakość, i moje dotychczasowe spotkania z modelami znad Sekwany nakazują zachowanie sporego dystansu i powściągniecie entuzjazmu, nawet jeśli to skala 1/48 i pojazd. Niemniej jednak goszcząc na Paris Masters Show trafiłem na miniaturę Semovente z Gaso.Line. Chowając uprzedzenia na bok zajrzyjmy do wnętrza pudełka. Przede wszystkim zawiera ono powietrze. Pamiętać jednak trzeba, że ten włoski czołg przesadnie olbrzymi nie jest

Elementy kadłuba owinięte folią bąbelkową oraz woreczek strunowy z elementami modelu. Schemat montażu dośc typowy dla żywic – w formie zdjęć z budowy

..i to, że na zdjęciu nie ma kalkomanii nie oznacza, że nie zrobiłem zdjecia kalkomaniom, ale że w zestawie nie ma żadnych kalkomanii. Nie one są jednak najważniejsze. Zerknijmy na żywicę. Co miło zaskakuje, kadłub jest pusty w środku. Pusty w takim sensie, że nie jest klockiem z otworem na przedział załogi a dwudzielną konstrukcją.

Drobnica to w większości detale układu jezdnego. Gąsienice podzielone na dłuższe i krótsze paski, w tym niewielkie fragmenty odpowiednio zagięte by pasowały na koła napinające i napędowe. Do zestawu dołączone są kawałki drutu mosiężnego w dwóch grubościach

..A teraz z bliska. Jest całkiem nieźle. Widać, że model powstał w klasycznej technologii – to znaczy wzór został zbudowany ‘z ręki’ a nie zaprojektowany i wydrukowany. Mimo to detale są dość ostre i równe. Nawet filigranowe gąsienice. Wózki jezdne podzielone są na osobne elementy, toteż w razie potrzeby można je ułożyć w sposób inny niż w pozycji neutralnej. Najsłabsze w tym wszystkim są narzędzia.

Cieszą matkę takie dzieci, lecz niestety smuci trzeci.. Ogólnie jest nieźle. Wzór wykonany przyzwoicie. Odlewacz też opanował technologię, wiec odlewy są czyste i bez poważniejszych skaz – bąbli w upierdliwych miejscach, wypaczeń czy przesunięć. Problem w tym, że odlewacz nie opanował swojego skąpstwa i eksploatuje gumy dłużej niźli by wypadało. Efektem tego są miejscami parszywe odlewy – widać że kawałki silikonowej formy zostały na poprzednich odlewach, co nie potrzymało producenta przed kolejnym użyciem gumy.