Thunder Model zadebiutował na rynku miniaturą niewielkiego traktora Case VAI. Ta niewielka maszyna rolnicza w okresie drugiej wojny światowej została wcielona do armii. Tam też doczekała się modyfikacji polegającej na wyposażeniu jej w podnoszony lemiesz. Tak powstał

1/35  U.S. ARMY loader – THUNDER MODEL 35002

Jak łatwo się domyślić, opisywany model jest mutacją wcześniejszej miniatury ciągnika Case VAI. Dlatego oczywistym jest, że wewnątrz pudełka znajdziemy wypraski znane z tamtego zestawu. Tym jednak razem wszystko wzbogacone zostało o jeszcze jedną ramkę, zawierającą elementy ładowarki, w tym nową osłonę silnika. Dodano także kolejną niewielką blaszkę fototrawioną.

 Dwie pierwsze wypraski są znane z poprzedniej edycji. Zawierają komplet elementów do wykonania Case VAI.

 Trzecia, nowa wypraska to elementy mechanizmu ładowarki. Trzeba przyznać, że został on odwzorowany dość szczegółowo, a efekt tego stanowi niemała liczba detali. W komplecie znajdziemy też zmodyfikowaną osłonę silnika czy skrzynkę ładunkową montowaną z tyłu pojazdu.

 Całość jest dość szczegółowa, a detale odlane z bardzo dużą precyzją i finezją. Brak tu nadlewek czy śladów po wypychaczach w nieprzyjaznych modelarzom miejscach.

 

 Również blaszka jest taka sama jak w poprzednim modelu – z tablicą zegarów wartą wymiany na produkt z Yahu Models. Ponadto otrzymujemy drugą, niewielką płytkę z kilkoma drobiazgami przeznaczonymi wyłącznie do podnośnika. Miłymi dodatkami są kawałek drutu i cienkiego sznurka, potrzebne do zbudowania mechanizmu podnośnika.

I tym razem producent proponuje dwa malowania – jednobarwne (Olive Drab) i z jakimś wydumanym kamuflażem – bo głupio było dawać dwa schematy jednokolorowe… Profile wydrukowane są na osobnym arkuszu lakierowanego papieru.

 Kalkomania zawiera jedynie dwa komplety oznaczeń wojskowych. Prócz tego znajdziemy na niej tabliczkę znamionową oraz tarcze zegarów.

 Całość uzupełnia komplet gumowych opon. Odlanych zupełnie przyzwoicie i zupełnie nieprzyzwoicie śmierdzących najpodlejszej jakości gumą. Mimo to są miękkie, dobrze pasują do modelu i potrafią też zupełnie dobrze prezentować się w gotowej miniaturze.