1/35 T-60 EARLY SERIES

MiniArt  – 35215

Dzięki uprzejmości Kamila do moich rąk trafił najnowszy model z stajni MiniArt T-60.  T-60 to ciekawy temat ale nie oszukujmy się – nie tak popularny jak Pantera czy King Tiger. Biznes jest biznes i trochę trwało by producenci modeli wpadli na pomysł by zastąpić wiekowe już modele T-60 produkcji  Aeroplast  lub Zvezdy. To, co nam proponuje  Miniart to model z wnętrzem jak  konsekwentnie od pewnego czasu projektuje modele ten ukraiński producent. Nazwa sugeruje, że z dużym prawdopodobieństwem można się spodziewać kolejnych wersji tego czołgu. Tyle tytułem wstępu wiec najwyższy czas by zajrzeć do pudełka. Wypełnienie pudełka wypraskami biorąc pod uwagę mikre rozmiary modelu jest całkiem spore.

 

Zapakowanie wyprasek modelu jest wzorcowe. Po rozcięciu pierwszego woreczka otrzymujemy dwa kolejne z częściami miniatury.

Budowę modelu ułatwia czytelna instrukcja montażu wydrukowana na dobrej jakości papierze.

Miniart proponuje 15 różnych malowań, 10 sowieckich i 5 niemieckich. Jest z czego wybierać  – mamy oczywiście zielone, malowania zimowe, panzergrau oraz  niemiecki wielobarwny kamuflaż.

Do proponowanych malowań dołączony jest arkusz kalkomanii

Wypraski modelu są czysto odlane. Na pierwszy rzut oka jest wszystko w porządku. Części zwielokrotnione znaleźć można  na kilku małych wypraskach co jest typowe do tego producenta

Dołączone elementy fototrawione są zapakowane w sztywną papierową kopertę.  Jest tego całkiem sporo jak na taki mały model.

Na zbliżeniach też moim zdaniem wygląda to całkiem miło. Nie dostrzegłem w dziwnych miejscach śladów po wypychaczach lub niedolewek.  Widać, że MiniArt trzyma cały czas wysoki światowy poziom.

Podsumowując,  mamy do czynienia z bardzo szczegółowym dobrze wykonanym modelem. Możliwość wyeksponowania wnętrza modelu ułatwia  uchylna pokrywa silnikowa oraz wszystkie włazy. Oczywiście da się wykonać model bez wnętrza ale trochę żal nie wykorzystać tej możliwości.  Moim zdaniem warto, a w najbliższym czasie opiszę budowę tego modelu.

Tomasz Janiszewski