1/35 Soviet Soldiers taking a break

MiniArt – 35233

 

Nie będę ukrywał, że bardzo lubię figurki MiniArtu. Uważam je za jedne z najlepszych wtryskowych, a w gruncie rzeczy, gdyby nie pewne ograniczenia tej technologii, to sa konkurencyjne dla nie jednej żywicy. Dodatkowo ten ukraiński producent z chęcią sięga po tematy inne iż ‘żołnierz biegnący z karabinem’. Tym razem mamy więc komplet pięciu radzieckich bojców melanżujących sobie spokojnie gdzieś w terenie, popijających kawę z cykorii i poprawiających onuce.

Co zwraca uwagę po otwarciu pudełka, to spora ilość wyprasek. Nico ponad przeciętną

Same postacie zmieszczone są w pięciu wypraskach, z których cztery połączone są w całość

Za wspomnianą mnogość ramek odpowiadają wypraski z uzbrojeniem i ekwipunkiem. Bo są aż cztery, i to większe niż te z ludzikami

I uzbrojenie to, oraz ekwipunek jest naprawdę najwyższej jakości. Delikatne szczegóły broni, oraz nie mała jej różnorodność. Wybór detali, które można wetknąć w cholewę buta – są granaty, są łyżki. Oraz blaszane kubki. Ładnie wyglądają ładownice, w tym te szyte z płótna mają całkiem eleganckie fałdki. Kaski dzięki zastosowaniu wielodzielnej formy mają liczne detale, w tym podpinki. W tym zestawie to nawet istotne, bo chłopcy siedzą w furażerkach, wiec kaski można rzucić śmiało obok nich. Nawet do góry nogami. Choć nie wszystkie w tej pozycji dobrze będą leżeć, ponieważ producent zaoferował dwa typy – zwykłe oraz te wcześniejsze, z grzebieniem na szczycie

No a same postacie – niezawodnie doskonale wyrzeźbione, w fajnych pozach, z fajnymi fałdami, i coraz fajniejszymi detalami. Co warto podkreślić, twarze nie są już od sztancy, jak to było we wszystkich bez mała wcześniejszych zestawach. Zwinięte koce też nie są jednakowe – a przy takich elementach ekwipunku producenci lubią iść na łatwiznę i robić w zestawie wszystkie identyczne

KFS