Soviet Soldiers Riders

Special Edition

MiniArt – 35281

W 2014 roku Miniart wypuścił na rynek zestaw pięciu figurek bojców  robotniczo-chłopskiej armii czerwonej W jego skład wchodzą dwie ramki z czerwonoarmijcami przy czym jest to czterech piechurów jako desant plus dowódca tanka. I tak w roku 2018 wychodzi reedycja wyżej wspomnianego zestawu, jednak tym razem w wersji special edition i tejże się przyjrzymy. Na początek żołnierze – rozlokowani na dwóch wypraskach sprawiają pozytywne wrażenie. W technologii wtryskowej producentowi udało się w sposób przyzwoity odtworzyć szczegóły mundurów, obuwia jak i fizjonomie. Ślady po łączeniu form są jakie są – rzekłbym do przełknięcia. Pierwsza z ramek zawiera kamandira czołgu plus dwóch takich co to można na tym czołgu posadzić. Kolejne elementy to pięć główek – i bardzo dobrze że pięć a dlaczego? A dlatego że dwie mają odlane na policzkach paski od hełmu,które wyglądają słabo,naprawdę słabo-trzy są bez, zatem jeżeli będziemy mieli chęć paski dorobimy sami. Można powiedzieć pierwszy zgrzyt. Jak już o zgrzytach mowa to następny pojawia się przy hełmach – wyglądem bliżej im do amerykańskich M1 i  to nie koniec złych wieści. Na ramce są dwa pistolety maszynowe PPSz-41 do których wykonano osobno magazynki ale już sam ich wygląd jest przeciętny bez finezji. Manierki, ładownice do pepeszowych okrągłych magazynków i worki na dobytek naszych wojaków wyglądają natomiast przyzwoicie. Druga z ramek to pozostałych dwóch chłopaków i tym razem cztery główki-dwie bez pasków na polikach-uff. Uzbrojenie tych dwóch jegomości w odróżnieniu od poprzedniej wypraski stanowią dwa karabiny Mosin-Nagant wz.1891/30. Karabiny wyglądają przyzwoicie, a przynajmniej lepiej niż pepesze. Oprócz nich znajdujemy ładownice, manierki i takie sobie saperki. To tyle jeśli chodzi o można powiedzieć podstawowe wypraski zestawu. Czas na special edition. W ramach tych specjałów dostajemy cztery ramki z uzbrojeniem i wyposażeniem rosyjskim.Trzy z tych ramek pochodzą z zestawu który pojawił się już w ramach recenzji,a trzecia pochodzi z kolejnego zestawu zawierającego uzbrojenie.

Tak jak wspominałem same figurki wyglądają dobrze.

…ale pepesza niestety gorzej, tak jak i hełmy. Mosin tak na trzy z plusem.

Na szczęście dodatkowe ramki to nowe wypusty,a więc i ich jakość jest dużo,dużo lepsza.

Hełmy z podstawowych ramek możemy wyrzucić mając te nowe, które są rozwiązaniem na nasze kłopoty chyba że ktoś się uprze i zrobi figurantów w amerykańsko-podobnych ochronach głowy . Oprócz tego – bonusem – mamy jeszcze granaty i saperki. Aha zapomniałbym o łyżkach i kubkach.

Miły gadżet-dwa RKM-y.

Czwarta dodatkowa ramka to dwa pistolety sygnałowe,czyli potocznie mówiąc rakietnice, rewolwer Nagant wz.1895 i pistolet TT wz.33. Całość uzupełniają-lornetka,kabury do każdego egzemplarza, osobny magazynek do tetetki, futerał na lornetkę i mapnik. Wszystko wykonane w sposób szczegółowy ze świetnym detalem.

Tak samo jak pozostałych zestawach Miniartu z serii soviet soldiers, soviet weapons & equipment- schemat malowania bojców i ich uzbrojenia znajdziemy na tylnej stronie pudełka. Tutaj również producent sugeruje wyroby ośmiu producentów chemii modelarskiej. Reasumując – z połączenia można powiedzieć starego z nowym z pewnością przy odrobinie chęci wyrzeźbimy fajny team na jakiś sowiecki tank.

Rafał Buber Kubić