1/35 Machine Gun Girls #1 (3 Figures)

Modelkasten – F-03

Jeszcze niedawno bym napisał, ze taki zestaw to tylko w Japonii mógł powstać. Ale teraz parząc na kolejne nowości w ofercie MasterBox podobna konstatacja przestaje być oczywista. Było nie było, zestaw jest dość – nazwijmy to – oryginalny. Także za sprawą opakowania, do którego śmiało pasowałoby określenie ‘zastępcze’. Płaski szary karton oklejony jest z umiarkowaną starannością wydrukami na kredowym papierze. Od frontu mamy typowy dla tej strony pudełka z modelem boxart oraz informacje o zestawie. Ilość tekstu w języku angielskim wskazuje, na zbyt w którym regionie nastawiał się producent

 

Rewers pudełka zdobi również kartka kredowego papieru ze zdjęciami posklejanych i pokolorowanych figurek. Stanowią one schemat montażu

 

Pudełko skrywa jedną, trzyczęściową wypraskę z beżowego polistyrenu

 

Już na pierwszy rzut oka dostrzec można brak okładkowych karabinów. Z drugiej strony na pudełku jest mowa o dziewczynach, a nie o uzbrojeniu. Elementy każdej z figurek znajdują się na osobnej ramce

 

Jak na model wtryskowy detale i twarze są nienajgorsze. Te ostatnie może nie idealne, ale na upartego można dostrzec w nich niewieście rysy. Nie to, co w MiniArcie, gdzie kobieta, mężczyzna, dziecko czy starzec – wszystkie mają takie same głowy i takie same gęby. Ubrania mają całkiem ładnie wyrzeźbione fałdy, za to mniej subtelnie oddane detale. Włosy, jak to w technologii wtryskowej – dość płaskie. Najsłabiej jednak w tym wszystkim wypadają dłonie.

..no i boxart nie kłamie. Przy butach są kokardki

..takoż i we włosach

 

Zestaw nieco krotochwilny, jednak zważywszy na to, ze ubrania pasują krojem do lat czterdziestych ubiegłego stulecia, pewnie można wyliczyć kilka potencjalnych zastosowań powyższych figurek. Mimo wszystko temat wydaje się nieco nazbyt niszowy jak na model wtryskowy. Niestety, niszowa jest też cena w większości sklepów..