Chociaż konstrukcje lotnicze powstałe po II wojnie światowej interesują mnie w dość ograniczonym stopniu, wyjątek stanowią niektóre maszyny zbudowane w b. ZSRR i Rosji, a wśród nich Su-34. Sporo radości sprawił mi zatem w ubiegłym roku Trumpeter, wypuszczając na rynek miniaturę tej maszyny w skali 1/72. No, miniaturę to może mało powiedziane, bo nawet w tej podziałce jest to kawał plastiku. Wkrótce znalazł się on w moim magazynku, a razem z nim dedykowane dodatki Eduarda, na które rzucimy okiem poniżej.

1/72 Su-34 – maski do modelu Trumpeter 01652

EDUARD – CX491

Arkusz jest spory i zawiera wszystko, co potrzeba, a zatem maski do osłony kabiny oraz kół. Wszystkich sześciu.

1/72 Su-34 – blaszka ‘zoom’ do modelu Trumpeter 01652

EDUARD – SS609

Podstawowa blaszka zawiera kilka anten i przede wszystkim elementy kokpitu. I te ostatnie słabo Czechom wyszły. Kolorystyka (tak w sensie wyboru odcieni poszczególnych kolorów, poczynając od bazowego, jak i barwy niektórych fragmentów poszczególnych detali – choćby czarny panel pośrodku tablicy przyrządów, którego w tej postaci nie znalazłem na żadnym zdjęciu) jest kontrowersyjna; nadruk gdzieniegdzie niezły (głównie na mniejszych detalach i powierzchniach), a miejscami typowy edkowy (pasy i poduszki foteli). Owe poduszki, swoją drogą, zajmują sporo miejsca na arkuszu, a są naprawdę mało udane. Reasumując – zestaw to przydatny tylko w ograniczonym zakresie, jako uzupełnienie elementów plastikowych tam, gdzie nie sprawi problemów unifikacja kolorystyczna detali.

1/72 Su-34 – zestaw blach do modelu Trumpeter 01652

EDUARD – 73609

W tym komplecie oprócz omówionej wyżej kolorowanej blaszki do wnętrza, otrzymujemy dwukrotnie większy arkusz z detalami (głównie) zewnętrznymi. Przeszło jedną trzecią powierzchni zajmują części służące waloryzacji dysz silników – w sumie niezłe, ale jeśli już zajmować się tym obszarem, to zamiast półśrodków moim zdaniem lepiej sięgnąć po kompletne zamienniki z ResKita. Otrzymujemy też detale sufitu osłony kabiny (dlaczego w tej blaszce, a nie w ‘zoomie’?), wnęk i goleni podwozia, ogona i wlotów powietrza, a także kilka pomniejszych drobiazgów – ogółem rzeczy całkiem przydatne. W sumie szkoda, że ta blacha nie jest dostępna jako oddzielny produkt.

MG