1/72 Nakajima Ki-87 II

RS Models – 92212

Kolejna miniatura ze stajni RS Models, czyli czeskiej manufaktury specjalizującej się w mniej popularnych konstrukcjach i ich miniaturach wykonanych w technologii short-run. Czyli może nie jest to jakość budząca ekstazę, ale też przynajmniej w ramkach wygląda to z reguły nieobrzydliwie. A dodatkowo omawiany tu model zaskakuje gabarytami. Choć może nie bogactwem elementów, bo wszystko jest spakowane w celofanową kopertkę

Wewnątrz której znajdziemy instrukcję montażu – może nie najpiękniejszą, ale mimo wszystko przejrzystą

Samego montażu – bo kolorowanki są umieszczone czeskim zwyczajem na rewersie pudełka

Jeśli chodzi o plastik, to dostajemy trzy ramki z szarego tworzywa i jedna małą, przeźroczystą z jednoczęściowym oszkleniem

Uwagę zwraca obecność dwóch kadłubów. Sprawa jest prosta – model bazuje w większości na poprzednim zestawie, czyli Nakajima Ki-87 (92211). Do wersji z rzymską dwójka na końcu potrzebny był; nowy kadłub – głownie za sprawą kompresora umieszczonego na podbrzuszu, a nie z boku kadłuba – i te właśnie nowe detale wymagały nowej ramki. Oznacza to również, że w zasadzie mamy dwa zestawy w jednym, bo wcześniejszą edycję bazując na tym komplecie też uda się zbudować. Choć nie będzie to budowa usłana różami. Bo powierzchnie miniatury prezentują się zupełnie ładnie. Detale i linie podziałów na nich są delikatne i wyraźne. Choć linie właśnie mają tendencje do zanikania – innymi słowy wszystkie bez mała wypada pogłębić. Pogłębić, a nie poszerzyć, bo ich subtelność zupełnie licuje ze skalą

Wnętrze kabiny prezentuje się nawet nie najgorzej. Detale nie są ostre jak brzytwa, ale są wyraźne i jednak liczne. Niektórym – jak choćby fotel, przyda się bliższe spotkanie z pilnikiem, żeby nabrał subtelności, ale ogólnie rzecz ujmując całość nie odstrasza – a wręcz przeciwnie

Gdzie indziej jest odrobinę słabiej. Koła podwozia głównego czy imitacja sprężarki są dość biedne

..a jeszcze słabiej wypada silnik. OK, w gotowej miniaturze jest on w zasadzie niewidoczny – podobnie jak w siedemdwójkowej foce z edka jest on zatem potraktowany symbolicznie. Moim jednak zdaniem nieco nazbyt

..szczególnie, że wiatrak, który go przysłania też daleki jest od ideału

Również szkiełko arcydziełem inżynierii nie jest, ale ponieważ zdaje się być nawet w miarę delikatne, to nieco polerowania powinno dać bardzo dobry rezultat

Bardzo ładnie z kolei prezentują się kalkomanie – z ostrym, wyraźnym drukiem i bez przesunięć

Na koniec wreszcie osobna kwestia, czyli gabaryt miniatury, o którym wspomniałem na początku. Bo samolot jednomiejscowy, i jak wyjąłem ramki z pudełka, to dwa razy się upewniałem, czy to na pewno siedemdwójka. Bo w sumie to całość jest porównywalna z modelami w 1/48 – do zdjęć odpowiednio przykładałem do fryca i do spita

KFS