1/72 Iljušin Il-2

„Interim Gunners Station“

KP Kovozávody Prostějov – KPM0136

 

W tym wpisie będzie trochę o uprzedzeniach. Niezbyt słusznych w rezultacie. No ale przede wszystkim będzie o modelu. Na początek jednak z kronikarskiego obowiązku dwa słowa o producencie – KP świeciło triumfy na półkach sklepowych w demoludach i w warsztatach początkujących w czasach słusznie minionych modelarzy. I w sumie wraz z tymi czasami marka na moment upadła, ale to był jedynie początek jej burzliwych dziejów. Wypraski tego producenta przez lata pojawiały się w pudełkach różnych firm i pod różnymi szyldami, przy czym najbardziej adekwatną z nich było Kopro – budząca dość słuszne skojarzenie co do jakości zestawów. Ostatnie lata były nawet nieco bardziej burzliwe i marka miała parę reaktywacji. Ostatecznie jednak do dobre powróciła pod skrzydłami AZ-model, zarówno ze wznowieniami starszych zestawów, jak i z nowościami. A także z przepakami. Bo z wzbogaconym, ale jednak przepakiem mamy do czynienia tutaj

“SMER wzbogacony o nowy kadłub”. No i znowu to nie zapowiada niczego dobrego. Bo SMĚR to kolejny relikt, konfekcjonowany przez wielu, a sam pakujący swoje antyczne modele w nowe ładne pudełka. Tylko że to wciąż raczej zabawki

Nie oszukujmy się – to wszystko nie brzmi dobrze. ALE.. Mimo wszystko warto przełamać uprzedzenia. Zacznijmy zatem od Smera. Spodziewałem się czegoś na podobieństwo sławnego Szturmowika z ZTS Plastyk. Otóż całkiem niesłusznie. Przede wszystkim dostajemy trzy ramki z szarego plastiku i jedną przeźroczystą

Pierwsze co rzuca się w oczy – są detale!. nawet niemało. I nawet bez nadlewek. Druga rzecz – linie podziału – wgłębne. Może nie są najbardziej subtelne, ale równe, proste, wyraźne.

Nie gorzej prezentuje się różna drobnica – dość szczegółowe jest podwozie, do wnętrza kabiny tez przygotowanych jest kilka elementów, nie bardziej topornych niż było to w oryginalnej maszynie. Ogólnie rzecz biorąc, z jednej strony po modelu widać, że ma już swoje lata (ponad dwadzieścia), z drugiej śmiało może swoją jakością stawać w szranki z niejednym nowym modelem Airfixa czy Hobbybossa.

Szkiełko może nie jest perfekcyjne, ale jednak wystarczajaco przejrzyste i bez wyraźnych zniekształceń

Krótko mówiąc – zaskoczył mnie ten model. No dobrze – we wstępie wspomniałem, ze omawiany tu zestaw to SMĚR i dodatki od KP. Co zatem przygotowały Kovozávody? Otóż przygotowały nowy kadłub i nowe oszklenie.

Szkiełko w zasadzie tej samej klasy, co Smerowskie

Nowy kadłub z kolei – jak łatwo się domyślić – to przeróbka kadłuba ze Smer. Poza nowym kształtem otworu kabiny nie ma tu niczego nowego

Nowych jest za to kilka detali do wnętrza szoferki. Producent nie miał tu zbyt wielkiego pola do popisu, ale są one na pewno nie gorsze, a być może nawet odrobinę lepsze niż w zestawie podstawowym

Nowy zestaw to również nowe kalkomanie. Dwie, bo jeden maleńki arkusik z tablicą przyrządów i pasami (pasów to nie zal, bo rozwiązanie to kontrowersyjne, ale szkoda, że tablica również średnio nadaje się do użycia)

..i drugi – nieco większy i nieco też lepiej wydrukowany – z oznaczeniami i godłami

Owe oznaczenia pozwalają na pomalowanie modelu w jednym z trzech wariantów. Wszystkie opcje przedstawione są zwyczajowo na odwrocie pudełka.

..i podobnie jak w paru omawianych ostatnio modelach osobliwy jest dobór sugerowanych farb

Na koniec jeszcze, pro forma, instrukcja montażu – dość czytelna i przejrzysta

Tak, dobrze widzicie – ŚMIGIEŁKO SIĘ KRĘCI! Istnieje zatem uzasadnione przypuszczenie, że model ten powiększony siedemdziesiąt dwa razy poleci.

KFS