1/72 German 50t Type SSys Schwerer Platformwagen

T-Model – TK7304

Ostatnio na rynku modeli sprzętu lądowego w skali 1/72 wysypało tematami kolejowymi. Modelcollect wydał niemieckie platformy transportowe i wagony uzbrojone w działa p-lot, Hobby Boss po radzieckiej drezynie wypuścił niemiecką opancerzoną lokomotywę i wagon dowodzenia. Jeżeli dodamy do tego całą serię modeli z UM, to fani skali 1/72, którzy pasjonują się koleją, mają do wyboru naprawdę całkiem dużo ciekawych tematów. A i “dioramiarze” znajdą coś dla siebie, gdy będą chcieli zrobić jakąś scenkę z dworca w Rzeszy lub Kraju Rad. Teraz do grona firm, które poszły w pociągi, dołączył chiński T-Model. To dość ciekawa wolta, bo wcześniej zajmował się jedynie współczesnymi pojazdami U.S. Army. Ale do rzeczy.

Model zapakowany jest w solidne pudło ze sztywnego kartonu, które jest dobrze dobrane wymiarowo i solidnie zabezpiecza wypraski oraz dodatki. Dodatki, bo model jest multimedialny. W tym przypadku są to blachy, ale producent sam wydał i inne akcesoria do swojego produktu, o czym będzie dalej.

W kartonie dostajemy cztery sztuki wyprasek z szarego plastiku, ale tak naprawdę są to dwie podwojone ramki:

Dwie blaszki fototrawione, w tym jedną z deskowaniem platformy:

Kalkomanię z dwoma kompletami oznaczeń (niestety instrukcja ani słowem nie wspomina czym i dlaczego się różnią):

Pierwszy rzut oka na wypraski daje bardzo pozytywne wrażenie. Brak jest wad tworzywa i wtrysku. Nie ma nadlewek, niedolewek, jamek skurczowych, czy przesunięć formy. Jest czysto i na najwyższym poziomie. Wrażenie to wcale nie znika po przejściu w tryb makro. Wręcz przeciwnie – model jeszcze bardziej zyskuje. Detale są ostre, szwy po formach są symboliczne i ich usunięcie będzie raczej bezproblemowe, a ślady po wypychaczach pochowano skrzętnie w miejscach po złożeniu niewidocznych.

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem są fragmenty torów, które w wypraskach wyglądają jakby składały się z dokładnie tych samych elementów co prawdziwe. Czyli wreszcie fakty w skali!

Wprawny obserwator już pewnie zauważył, że w modelu brakuje deskowania platformy wykonanego w technologii wtryskowej. I to jest chyba największa wada tego zestawu. Deskowanie bowiem dostajemy w formie trawionej blachy, która niestety jest cienka jak barszcz na przednówku. No nijak nie przypomina to grubo ciosanych, złachanych gąsienicami i kołami desek, które na takiej platformie powinny się znaleźć.

Wybór więc mamy taki, że albo zastosujemy słabą blaszkę, albo sami wykonamy deskowanie z polistyrenu, albo sięgniemy po produkt uzupełniający od T-Model, czyli fornir z deskami docięty do kształtu naszej platformy:

 

1/72 Wooden Deck Sheet

TK72004 – T-Model

Przy czym jest to również półśrodek, bo o ile faktura tego wyrobu jest świetna, to jego grubość przywodzi na myśl opłatek wigilijny. Tak czy siak będzie go trzeba na coś nakleić. Osobiście wybrałbym arkusz polistyrenu, bo mam wątpliwości czy cienka blaszka z równie cienkim fornirem da nam wiele lepszy efekt niż sama blacha.

Pozostałe elementy na blaszce to już detale oprzyrządowania wagonu, przy czym niektóre mają swoje odpowiedniki w plastiku, a inne nie.

Kalkomania robi dobre wrażenie, ale jak się będzie kładła, nie mam pojęcia, bo nigdy nie miałem styczności z oznaczeniami tej firmy.
Domniemywam, że jest ona produkcji T-Model, bo arkusz nie jest sygnowany żadnym logiem. Niestety w dużej mierze musicie mi wierzyć na słowo, bo na bardzo jasnym papierze podkładowym białe, mikroskopijne oznaczenia praktycznie znikają na zdjęciach.

Instrukcja montażu jest raczej standardowa, natomiast w kilku miejscach wymaga głębszej analizy. Na przykład ilość opcji instalacji połączeń wagonu jest bardzo duża i ich prezentacja na papierze wygląda dość chaotycznie.

Schemat malowania jest, ale w zasadzie to nie do końca wiadomo, czy przedstawia jeden wagon z dwóch stron, czy dwa różne egzemplarze z różnym zestawem oznaczeń (aż tak to ja się na kolei nie znam).

Oprócz instrukcji w pudełku dostajemy jeszcze całkiem sporo innej makulatury w postaci broszurek reklamujących inne modele. Ale przy okazji dostajemy też mini-plakat Hummera.

Podsumowując: chociaż platformę kolejową ciężko uznać za ciekawy model, to na pewno przyda się do stworzenia scenki na dioramie. Tym bardziej, że wykonanie modelu jest na tak wysokim poziomie.

Radek “Panzer” Rzeszotarski