1/700 IJN Battlecruiser Hiei

Kajika –  KM70002

Kajika to jakaś odnoga FlyHawk Models. Z tego, co wyczytałem, to zdaje się azjatycka międzykulturowa współpraca chińczyków z japończykami. Pogłoska ma jakieśtam uzasadnienie, bo producent ten ma w ofercie japońską łutkę oraz dodatki do niej. Przyjmijmy jednak, że szczegóły na temat producenta można sprowadzić do jednego – wytwórcą wyprasek jest FlyHawk. Czyli chińszczyzna. Chińszczyzna, która ze swoją jakością wciąga nosem wszystkich, z tamką włącznie.

Napisałem, że Kajika ma w ofercie jeden okręt, bo mimo kolejnych modeli to wciąż krążownik klasy Kongo. Pierwsza edycja pojawiła się w 2016 roku. A w drugiej połowie roku ubiegłego pojawiła się wersja zatytułowana Hiei (w wersji z 1915 roku). W omawianym tu zestawie nie ma żadnych dodatków, jak było to w edycji specjalnej HMS Penelope. Mimo to zawartość pudełka robi wrażenie

Bo choć to sam plastik (plus dodatkowo metalowa płytka stanowiąca dociążenie) to jest na bogato

Jak widać na załączonych obrazkach model jest bez dna –  w wersji do linii wody. Co kto lubi – ani to wada, ani zaleta, choć fajnie byłoby mieć wybór. No dobrze, a jak to wygląda z bliska? Zacznę może od fakapu, bo jeden jednak jest. Łańcuchy kotwic. No nie wygląda to fajnie, nawet jeśli weźmie się pod uwagę ograniczenia technologiczne wtrysku

Pozostałe detale jednak budzą uznanie. Szczególnie jak weźmie sie pod uwagę ich wielkość. Brak wyraźnych szwów, brach niemądrze umiejscowionych wypychaczy. Super delikatne i cienkie diwajsy poodlewane są perfekcyjnie. Kajika z powodzeniem stosuje wielodzielne formy suwakowe, i to stosuje hojnie. Parkiet na pokładzie wygląda całkiem dobrze – jest wyraźny ale odpowiednio delikatny. Nie brakuje okapów nad bulajami czy otworów w lufach artylerii głównej. No i mamy imitację wielopoziomowych pasów poszycia

Instrukcja montażu jest dołączona w niezbyt praktycznej formie poskładanego w harmonijkę pasa papieru

W sumie jest dość czytelna, choć nie da sie ukryć, że producent zakłada, iż modelarz sklejający miniatury w skali 1/700 ma albo bardzo dobry wzrok albo bardzo dobre okulary

Schemat malowania też jest zgrzebny

..a najbardziej zgrzebna jest kalkomania – to zaledwie dwie wersje bandery ze słoneczkiem – płaska i falująca

 

Do modelu Kajika przygotowała też trochę mniej lub bardziej ciekawych dodatków i akcesoriów:

Blachy:

Drewniany pokład

Maski

Tabliczkę z nazwą

Podstawkę (bardzo fajną z resztą)

Lufy duże

Lufy małe

Elastyczną nić do olinowania (UvdR – a jakże)

..oraz jak wynika ze zdjęć na początku absolutnie niezbędny łańcuch kotwiczny

KFS