1/48 U.S Motor Grader

PlusModel – 4031

Co prawda spychacze, koparki i temu podobny sprzęt zaczyna powszednieć – na wystawach więcej tego niż spitfajerów, ale powiedzmy, że jak widzę ciekawa konstrukcję w 1/48, to jednak włącza się tryb ‘chcijto’. Chciałem, mam, zatem opisuję. Model spakowany jest w solidne kartonowe pudełko ze zdjęciem gotowej miniatury na boxarcie

Wewnątrz książeczka z instrukcja montażu oraz zabezpieczone folia bąbelkową woreczki z elementami – żywicą, blachami itd

To zacznijmy może od instrukcji. Na wstępie mamy oczywiście rys historyczny

..a potem krok po kroku opisany montaż całego modelu. Opisany w formie szkiców – niby przejrzystych, ale jednak nie zawsze specjalnie czytelnych – szczególnie gdy w grę wchodzi więcej detali. Owszem, mogło być gorzej – mogły to być marnej jakości zdjęcia, powielone na antycznej czarnobiałej kserokopiarce.

Schemat malowania taki bardziej opisowy – a ilustracje w gruncie rzeczy prezentują rozmieszczenie kalkomanii

Na końcu można znaleźć również linka do jakichś fotografii przydatnych w budowie

Jak widać, wygodny do przepisania adres.. ale nie musie się męczyć – ftp albo nie działa, albo jest nieprawidłowo skonfigurowany..

Jak wspomniałem wszystkie elementy modelu są posortowane w foliowe worki, a te upchnięte do torebki z folii babelkowej

No więc torebki są cztery a każda z nich zawiera niemała ilość odlanych z szarej żywicy elementów

..no i dodatkowo jedna maleńka strunóweczka z odlanymi z żywicy przeźroczystej reflektorami

Zestaw uzupełnia blaszka fototrawiona z elementami, które trudniej byłoby odlać z żywicy

..maleńki arkusik z kalkomaniami

..oraz dwa kawałki drutu różnej grubości

Makro jest wrogiem modelarstwa, ale nie tego modelu. Trzeba przyznać, że wzór choć powstał w sposób klasyczny – wystrugany ręcznie, to budzi uznanie pod względem jakości detali i przygotowania powierzchni. No dobrze – koła, a przynajmniej opony – były drukowane, ale artefakty druku da się dostrzec zaledwie w niektórych zagłębieniach bieżnika. I to je zdradza. Poza tym jest w zasadzie perfekcyjnie. W zasadzie perfekcyjnie jest również w temacie jakości odlewów. Części niemało, ale bąble powietrza to na palcach jednej reki można zliczyć. A w zasadzie to maleńkie bąbelki, a nie bąble. Nie ma tez przesunięć, niedolewek, spaczonych elementów. Są natomiast w dużej ilość cienkie błonki, przy czym nie jest to efekt rozłażącej się gumy, a intencjonalnie zamontowane na wzorze fragmenty cienkiego plastiku. Dzięki temu. między innymi, w modelu nie ma niedolanych fragmentów, a przesunięcia i szwy są zminimalizowane

..no i najważniejsze – jedenczteryosiem. nawiasem mówiąc konstrukcja modelu do złudzenia przypomina edycję w skali 1/35. To jednak dość oczywiste, wziąwszy pod uwagę, ze zaprojektowanie zestawu tak, żeby dało się go odlać, a potem poskładać, to więcej niż połowa knucia nad wzorem

KFS